• Najbliższy mecz Lechii
    VS
    25.11.2018, 18:00

Filip Mladenović: Krok po kroku

2018-11-03 10:00:00
- Lubię grać ofensywnie, to jest moja piłka. Ale muszę pamiętać o defensywie. Lewa obrona to przede wszystkim bronienie - mówi Filip Mladenović, który w meczu z Arką zaliczył swoją pierwszą asystę w tym sezonie.

- Asysta jest bardzo ważna dla pewności siebie, ale ja mam ją na co dzień. Dla mnie najważniejsze, że byliśmy bardzo dobrze przygotowani przez trenera, a w Ekstraklasie to bardzo ważne. Mamy dużo jakości i to widać na boisku. Dużo pracujemy na treningach i będzie jeszcze lepiej. Wiemy co chcemy osiągnąć, wszystko zależy od nas, jak będziemy grać i trenować. 

 

Filip jest bardzo chwalony za grę w tym sezonie, po ostatnim meczu z Arką znalazł się w wielu najlepszych "jedenastkach" kolejki. Jak ocenia swoją formę?

 

- Dla mnie najważniejsze jest przygotowanie fizyczne. Wcześniej rok praktycznie nie grałem. Kiedy tu przyjechałem czułem się dobrze, ale wiedziałem, że to nie jest to. Teraz jest bardzo duża różnica. Szczególnie po bardzo dobrych przygotowaniach do sezonu. Zawsze może być lepiej, ale na ten moment jestem zadowolony z tego sezonu. Mecz, trening, regeneracja, mecz. Lubię to. Tak grałem swoje najlepsze sezony. Mogę wtedy dać z siebie bardzo dużo. 

 

 

Dobra postawa bocznego obrońcy sprawia, że lewa strona Lechii jest bardzo groźna. Mladenović doskonale rozumie się na boisku z Lukasem Haraslinem.

 

- Lukas to bardzo dobry zawodnik, rozumie piłkę nożną i czyta grę. Mamy bardzo dobrą komunikację. Lukas gra nie tylko do przodu, ale też bardzo dobrze pracuje w defensywie.

 

Już w niedzielę o godz. 18 Biało-Zieloni zagrają z Lechem Poznań, który po trzynastu kolejkach zajmuje szóste miejsce ze stratą pięciu oczek do liderującej Lechii. 

 

- To silna drużyna. Nie zmieniła się za dużo od ostatniego naszego meczu. Mają dobrych zawodników. Musimy to szanować, ale bez bojaźni. Jedziemy tam jako lider Ekstraklasy. Jeśli chcemy dalej być liderem, to takie mecze musimy wygrywać. Nie chcę mówić, że jedziemy po trzy punkty, ale chcemy zrobić swoją prace i wykonać zadania trenera.

 

Co ciekawe, podczas ostatniej konferencji prasowej Filip na pytania dziennikarzy odpowiadał w języku polskim. Widać, że po niespełna roku w Polsce potrafi się płynnie porozumiewać w naszym języku.

 

- Polski to podobny język do serbskiego i rosyjskiego, który też znam. Dwa lata grałem w BATE Borysów. Te języki mają wiele podobieństw. Uczę się w szatni i samodzielnie razem z dziewczyną, nie mam nauczyciela. Chcę mówić coraz lepiej po polsku, bo będzie mi łatwiej na boisku, ale też np. na mieście. Błędy są normalne, ważne, że dużo rozumiem i mnie rozumieją.

 

Szanowny Kliencie, 25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies w celach marketingowych przez Lechię Gdańsk S.A.

Dokument Polityki Prywatności

Akceptuję
Nie zgadzam się