• Najbliższy mecz Lechii
    VS
    15.07.2020, 20:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    19.07.2020, 17:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    24.07.2020, 20:00

#GłosemSpikera: Pierwsza spółka

2019-11-20 16:00:00
W tym roku minęło 10 lat od powstania Lechii Gdańsk S.A.. Przekształcenie stowarzyszenia, czyli Ośrodka Szkolenia Piłkarskiego, w spółkę prawa handlowego było wówczas jednym z warunków ubiegania się o licencję w ekstraklasie. Nie było to pierwsze tego typu przedsięwzięcie organizacyjne w dziejach Lechii. Pionierami w tej dziedzinie byli założyciele F.C. Lechia S.A.

Początek lat 90-tych ubiegłego stulecia w Polsce to era raczkującego kapitalizmu. Życie społeczno-gospodarcze w zestawieniu z zakończoną właśnie epoką socjalizmu dosłownie stanęło na głowie. Zmiany nie ominęły także sportu, gdzie nadzwyczaj boleśnie przekonano się jak wyglądają cięcia wydatków budżetowych. Zanim w miejsce państwowych zakładów pojawili się prywatni sponsorzy wiele klubów z trudem kontynuowało działalność. Nie inaczej było w Lechii, która przecież do krezusów nigdy nie należała. Nie mogła natomiast narzekać na brak ludzi, którzy marzyli o wielkości najpopularniejszego klubu Grodu nad Motławą. Pod przewodnictwem Mariusza Antosiewicza osoby te w 1991 roku rozpoczęły prace nad powstaniem spółki akcyjnej, której zadaniem miało być przejęcie kosztów utrzymania zespołu seniorów Lechii i awans drużyny do ekstraklasy.

 

Plany, jakie wiązano z powstaniem Spółki, brzmią nadzwyczaj fantastycznie. Ludzie zaangażowani w przedsięwzięcie prowadzili zaawansowane negocjacje z wieloma podmiotami, z których najbardziej rozpoznawalnymi były: Jan Kulczyk oraz Coca-Cola! Kulczyk, wówczas największy w kraju przedstawiciel marki Volkswagen, postanowił poświęcić się tworzeniu Kulczyk Holding. Natomiast amerykański koncern, który nigdy nie ukrywał, że nie wspiera pojedynczych klubów, gotów był uczynić wyjątek z uwagi na związane z Gdańskiem "korzenie" Solidarności. Jednak i tu ostatecznie nie doszło do porozumienia, a jak wspominają osoby związane wówczas z Lechią, przyczyn tego należy szukać w braku zdecydowania ze strony krajowego kierownictwa Coca-Coli.

 

 

F.C. Lechia S.A. zawiązano w piątek 20 marca 1992 r. Była to pierwsza w Polsce spółka akcyjna, której zakres działalności stanowiło prowadzenie drużyny piłki nożnej. Co ciekawe, kolejny tego typu podmiot powstał w łódzkim Widzewie zaledwie… 8 dni później. Wprawdzie wcześniej zarejestrowano mającą działać w warszawskiej Polonii spółkę "Varsovia", ale ta faktycznie nigdy nie podjęła działalności. Dlatego stwierdzenie, że to Lechia była pierwsza wydaje się być w pełni uzasadnione!

 

Akcje o łącznej wartości 1,5 mld starych złotych (dziś stanowi to 150.000 zł) objęły następujące podmioty: "Przekaz" sp. z o.o. (wówczas wydawca "Dziennika Bałtyckiego"), "Fundusz Gospodarczy (Solidarności) sp. z o.o.", "Kancelaria Prawna Antosiewicz-Nowosielski sp. z o.o.", Skarb Państwa reprezentowany przez ówczesnego Wojewodę Gdańskiego - Macieja Płażyńskiego oraz K.S. Lechia.

 

Także wiosną, w dość niecodziennych okolicznościach, wybrano następcę prowadzącego Lechię od maja 1989 r. trenera Bogusława Kaczmarka. Miał on, jako osoba znająca drużynę od podszewki, istotny wpływ na wybór Adama Musiała. Zatrudnienie trenera roku 1991 w Polsce na stanowisku szkoleniowca drużyny miało jasno określać cel prześwietlający Lechii w kolejnym sezonie - awans do ekstraklasy.

 

1 lipca 1992 r. F.C. Lechia S.A. formalnie przejęła całkowitą odpowiedzialność za działalność seniorów Lechii. Do Spółki przeszło 23 zawodników, z którymi podpisano umowy o nieamatorskim uprawianiu sportu. Jednak oba podmioty (FC i KS) miały nadal ściśle ze sobą współpracować. W porozumieniu pomiędzy nimi zapisano, że F.C. Lechia wpłacać ma stałą, zryczałtowaną kwotę, która stanowić ma dla niej gwarant pierwszeństwa przy pozyskiwaniu najbardziej zdolnych juniorów, którzy pozostali przecież w macierzystym klubie, tj. K.S. Lechia.

 

 

Finansowanie klubu miało być oparte na czterech obszarach. Dwa pierwsze, podobnie jak dotychczas, stanowiły: wsparcie drobnych sponsorów oraz wpływy z biletów. Ponadto klub prowadzić miał działalność gospodarczą. Na stadionie przy Traugutta organizować miano giełdę samochodową. Pomysł ten, z uwagi na nienadający się do tego typu działalności charakter obiektu, upadł po miesiącu. Także przychody z pośrednictwa w handlu nie okazały się istotną pozycją w budżecie Spółki.

 

Po raz pierwszy w historii klubu powołano do życia dział marketingu. Wierzono, że medialna siła Lechii oraz kolejne sukcesy piłkarzy przyciągną sponsorów. Przygotowano szczegółową ofertę dla sponsorów, a jej zapisy wzorowano na strategii stosowanej wówczas w Tottenham Hotspur. Absolutną nowością było podzielenie powierzchni stroju piłkarskiego na sektory, które jako nośnik reklamowy odpowiednio wyceniono. Ponadto reklamodawcy i sponsorzy mogli liczyć na umieszczenie informacji o swoich firmach w "Dzienniku Bałtyckim" obok relacji z meczów, a także w programie wydawanym przy okazji każdego rozgrywanego we Wrzeszczu spotkania. Logotypy sponsorów często pojawiały się w TV Gdańsk, która to jesienią przeprowadziła relacje z wszystkich meczów Lechii w roli gospodarza, w tym 5 z 7 na żywo! Ciekawostką jest fakt, że wówczas to klub płacił telewizji za relację, a nie odwrotnie, tak jak ma to miejsce dziś.

 

Na ligowych boiskach piłkarze Lechii nie zawodzili i na półmetku rozgrywek zajmowali 3. pozycję. Ponadto wartym odnotowania jest fakt, że gdańska publiczność, stanowiła zdecydowanie najliczniejszą na zapleczu ekstraklasy. To nie stanowiło jednak żadnego zaskoczenia!

 

W okresie przygotowawczym do rundy wiosennej popełniono jeden z błędów, który z pewnością miał przełożenie na słabą pod względem sportowym rundę wiosenną – nie wzmocniono kadry zespołu. Osobną kwestią pozostawały sprawy organizacyjne. Praktycznie nie odnotowywano wpływów z działalności gospodarczej. Nie wszyscy też sponsorzy i reklamodawcy kontynuowali współpracę z FC Lechia.

 

Również władze miasta nie przejawiały chęci do pomocy w jakiejkolwiek formie. Brak wsparcia finansowego, z jednej strony, oraz niemałe opłaty za użytkowanie obiektu, z drugiej, także stanowią symbol "dbałości" ówczesnych władz miasta o futbol. Przedstawiciele magistratu zarzekali się, że nie mogą wspierać przedsięwzięcia komercyjnego, a takim była F.C. Lechia S.A.. Nie brali jednak pod uwagę marketingowego aspektu sukcesów najpopularniejszej drużyny Gdańska.

 

 

Po mocno przeciętnej rundzie rewanżowej, Lechia zakończyła sezon na 6. miejscu. Opisane problemy mocno ograniczyły zapał decydentów spółki. Rozczarowanie przyniosła także praca Adama Musiała, który po sezonie rozstał się z drużyną. Ponadto zespół opuścił Sławomir Wojciechowski, który zamiast w Vfb Stuttgart, gdzie dość długo go przymierzano, wylądował w trenowanym przez Bogusława Kaczmarka bydgoskim Zawiszy. W świetle kłopotów finansowych wdrożono w życie wariant oszczędnościowy. Szkoleniowcem zespołu został dotychczasowy II trener – Zbigniew Tymiński. Zespół słabo rozpoczął rozgrywki. Ponadto nie nastąpił oczekiwany przełom w kwestii organizacyjnej. W tej sytuacji postanowiono przekazać zespół do macierzystej Lechii. Warto podkreślić, że Ośrodek Szkolenia Piłkarskiego, przez ponad rok zwolniony z ciężaru utrzymywania zespołu seniorów, zdecydowanie poprawił dzięki temu kondycję finansową. Formalnie drużyna powróciła na łono klubu we wrześniu 1993 roku.

 

Tak zakończył się pierwszy w historii okres, kiedy piłkarze Lechii grali pod auspicjami spółki akcyjnej. Mimo ostatecznego braku sukcesu przedsięwzięcia, pamiętać należy o tym, że piłkarska Lechia, jako spółka akcyjna, była w tym zakresie, pierwsza w Polsce!

 

 

Autor: Marcin Gałek
Szanowny Kliencie, 25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies w celach marketingowych przez Lechię Gdańsk S.A.

Dokument Polityki Prywatności

Akceptuję
Nie zgadzam się