• Najbliższy mecz Lechii
    VS
    08.07.2020, 18:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    12.07.2020, 17:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    15.07.2020, 20:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    19.07.2020, 17:30

#GłosemSpikera: Tolek

2020-02-26 20:00:00
Dziś 61 rocznica urodzin jednego z piłkarzy, którego nie dało się nie lubić – Ryszarda Polaka. „Tolek”, bo tak nazywali Go koledzy z szatni, tworzył wraz z Jerzym Kruszczyńskim, 50% najlepszego, moim zdaniem, duetu napastników Lechii Gdańsk. Los rzucał Go w różne miejsca, ale do końca życia czuł się Lechistą.

Urodzony 26.02.1959 r. w Sopocie, od początku piłkarskiej przygody związany z Lechią. W Biało – Zielonych barwach przeszedł wszystkie etapy szkolenia, czego ukoronowaniem były występy, w 1975 roku, w Reprezentacji Polski do lat 18. Zapytałem kiedyś, nieżyjącego już, Honorowego Prezesa Lechii Kazimierza Kuleszę, który rocznik młodzieży uważał za najbardziej utalentowany, a zarazem niespełniony. Odpowiedział, że 1959 r. - z „Rysiem” na czele.

 

Jako junior nie odniósł z Lechią spektakularnych sukcesów, ale dość szybko (w wieku 17 lat) zadebiutował w dorosłej piłce. Było to 24 kwietnia 1976 w Warszawie, gdzie gdański zespół mierzył się w ramach rozgrywek II ligi z Ursusem. Dla juniora wyczynem był debiut w czołowym zespole zaplecza ekstraklasy, który wówczas do końca sezonu walczył o awans. Na pierwszego gola musiał czekać jednak niemal półtora roku. We wrześniu 1977 r., w derbowym, wygranym przy Marynarki Polskiej 2:1 meczu ze Stoczniowcem, zdobył zwycięską bramkę.

 

(Na zdjęciu: Gwiazda Ryszarda Polaka przy Traugutta)

 

Sukcesywnie wprowadzany do drużyny bohater niniejszego tekstu, w związku z koniecznością odbycia służby wojskowej, w 1980 roku przeniósł się do bydgoskiego Zawiszy, gdzie wystąpił w 4 spotkaniach ekstraklasy.

 

Na Traugutta powrócił wiosną 1982 r., by zamiast wymarzonego awansu zaznać z Lechią goryczy degradacji do III ligi. Pozostał, jako jeden ze starszych piłkarzy, w Klubie. W sezonie 1982/83 tworzył atak drużyny, która nie notując żadnej porażki, wygrała ligę oraz sensacyjnie sięgnęła po krajowy Puchar. Polak zdobył 9 goli w lidze, a w pucharowej rywalizacji trafił w spotkaniu z Olimpią Elbląg.  Zagrał 65 minut w finałowym meczu przeciwko Piastowi. Był jednym z filarów teamu prowadzonego przez Jerzego Jastrzębowskiego oraz Józefa Gładysza.

 

Latem do Lechii dołączył Jerzy Kruszczyński, z którym stworzyli niesamowity duet. „Kruchy” został królem strzelców zaplecza ekstraklasy z dorobkiem 31 bramek. Bez wątpienia, królem asyst, gdyby wówczas skrupulatnie je liczono, zostałby bohater niniejszego tekstu, którego podania albo faule na nim w polu karnym otwierały drogę do bramki rywali. Sam Polak dołożył od siebie 5 goli. Zagrał również w pełnym wymiarze czasowym w zwycięskim meczu o Superpuchar (1:0 z Lechem) oraz znalazł się w wyjściowej „11” w obu meczach z Juventusem. W rewanżowym spotkaniu był faulowany w polu karnym, a rzut karny wykorzystał Jerzy Kruszczyński.

 

(Na zdjęciu: Z prawej strony - Ryszard Polak)

 

Na boiskach ekstraklasy zagrał, w biało-zielonych barwach, 20 razy. Dwukrotnie, jesienią 1984 roku, trafiał do siatki rywali: w Sosnowcu (2:4 z Zagłębiem) oraz w Gdańsku (2:1 z Ruchem), gdy Lechia odniosła pierwsze od 21 lat zwycięstwo w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ostatni mecz w macierzystym Klubie rozegrał 19.06.1985 r. (1:3 w Zabrzu przeciwko Górnikowi). Ówczesny trener Wojciech Łazarek nie widział dla Niego miejsca w budowanej na nowy sezon drużynie.

 

Łącznie, w latach 1976 – 1985, zagrał dla Lechii 143 mecze, w których strzelił 22 gole.

 

Po odejściu z Lechii grał w Igloopolu Dębica (1985-1987), gdzie jego drogi ponownie zeszły się z trenerem Jastrzębowskim. Później wyemigrował do Niemiec, gdzie osiadł na stałe. Nie zapomniał jednak o korzeniach. Bardzo często bywał w Gdańsku, często zaglądał również na Traugutta. 4 września 2005 r. dzięki staraniom Kibiców wmurowano w Alei Gwiazd „Gwiazdę: poświęcona Ryszardowi Polakowi. Przy okazji tej uroczystości, piłkarz podszedł do mnie z Córką Agnieszką i poprosił bym opowiedział Jej o popularności Ojca przed niemal ćwierćwieczem. Chciał by Jego ojcowskie wspomnienia uwiarygodnił w oczach nastolatki kibic, dla którego bym On idolem z dziecięcych lat.

 

(Na zdjęciu: Po prawej stronie - autograf Ryszarda Polaka)

 

Pozytywne nastawienie do świata przekładało się na popularność „Rysia” wśród kibiców. Należał do piłkarzy, którzy nie bali się bezpośredniego kontaktu z kibicami, potrafił godzinami rozmawiać o piłce z fanami Biało-Zielonych. Oddany Lechista nie wahał się oddać do klubowego Muzeum koszulki z jednego ze spotkań z Juventusem. Był dwukrotnie w „10” prestiżowego Plebiscytu „Głosu Wybrzeża” na Najpopularniejszego Piłkarza naszego regionu (1983 – 10 miejsce, 1984 – 3 miejsce).

 

Szczęśliwy Mąż (Żona Hanna była Jego Miłością od zawsze), dumny Tata dwójki dzieci: Agnieszki i Pawła zmarł nagle 9 września 2017 r….

Autor: Marcin Gałek
Szanowny Kliencie, 25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies w celach marketingowych przez Lechię Gdańsk S.A.

Dokument Polityki Prywatności

Akceptuję
Nie zgadzam się