#GłosemSpikera: Wyjazd, Rzecz Święta

2019-03-13 17:00:00
Urlop? W lutym? 2 dni? W Zabrzu? Brzmi dziwnie? Nie dla prawdziwych kibiców. W ostatnim tygodniu lutego - środę i część czwartku - tak właśnie spędziło około 650 fanów Lechii. Nie spotkałem spośród nich nikogo, kto by żałował. Wręcz przeciwnie!

"Wyjazd, rzecz święta" mawia wielu bywalców wyjazdowych meczów. To tam, w trakcie eskapad po kraju nawiązują się kibicowskie przyjaźnie. To w tym czasie tworzy się grupa, która z racji wspólnej pasji, widuje się regularnie na Stadionie w Gdańsku oraz na innych stadionach, gdzie gra ukochana Drużyna.

 

Dawniej, w czasach, gdy nie było internetu czy komórek, a telefony domowe nie były standardem, wszystko zaczynało się na dworcu, gdzie w tylko sobie wiadomy sposób o jednej porze potrafiła się spotkać grupa amatorów wyjazdów. Wyprawa do innego miasta przypominała niejako wypad wojenny. Bez obstawy, pociągiem, który w każdej chwili mogły zaatakować grupy kibiców z miast, przez które prowadziła trasa dojazdu. Wreszcie droga na stadion i sama obecność w sektorze gości. To były wyprawy dla naprawdę oddanych Klubowi ludzi.

 

 

Dziś jeździć jest łatwiej. Wszystko niemal podane na tacy. Łatwa dostępność biletów. Transport zorganizowany przez Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk "Lwy Północy". Potrzebne są szczere chęci, wolny czas i... świadomość, że to nie wycieczka kółka różańcowego. O bezpieczny charakter takich zorganizowanych wypraw można być raczej spokojnym, co niektórych akurat martwi, ale to już kwestia indywidualnych upodobań.

 

Kto jeździ? Pełen przekrój społeczny. Kobiety, mężczyźni, wykształceni i ci, którzy uznali etap szkolny za stracony czas. Gdańszczanie i osoby z zupełnie niespodziewanych zakątków Polski. Ci, którzy preferują sporty walki, a także tacy, którym największą radość sprawia wspólne śpiewanie. Wiek? Najstarsi dobiegają 60-tki, najmłodsi jeszcze... nie rozpoczęli nawet edukacji na poziomie szkoły podstawowej!

 

Czemu akurat teraz poruszam ten temat? Na kibicach Lechii nadal ciąży zakaz wyjazdu zorganizowanej grupy kibiców na mecze LOTTO Ekstraklasy. Do końca sezonu czekają nas prawdopodobnie tylko 3 ligowe wyjazdy, podczas których walczącym o zapisanie się na kartach historii piłkarzom towarzyszyć będzie mógł głośny doping gdańskich kibiców. Najbliższy możliwy termin to dopiero okolice 24 kwietnia. Na szczęście zakaz nie dotyczy rozgrywek Pucharu Polski, gdzie za około miesiąc czeka nas mecz półfinałowy - możliwe, że po raz kolejny na wyjeździe. W optymistycznym wariancie może czekać nas majówka na Stadionie Narodowym! Warto sprawdzić terminarz, rezerwować czas i pieniądze. Dla wielu z gdańskich kibiców to może być niepowtarzalna przygoda...

 

Tych, którzy "zachorowali już na wyjazdy" nie muszę specjalnie namawiać. Oni już wszystko wiedzą. Warto, by w tych decydujących meczach było nas, wyjazdowiczów, jak najwięcej. By głośne "A My swoje..." drażniło kibiców gospodarzy... i niosło piłkarzy Biało-Zielonych po wymarzone sukcesy.

 

Autor: Marcin Gałek
Szanowny Kliencie, 25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies w celach marketingowych przez Lechię Gdańsk S.A.

Dokument Polityki Prywatności

Akceptuję
Nie zgadzam się