• Najbliższy mecz Lechii
    VS
    24.11.2017, 18:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    01.12.2017, 20:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    08.12.2017, 20:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    13.12.2017, 18:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    16.12.2017, 18:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    11.02.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    17.02.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    24.02.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    28.02.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    03.03.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    11.03.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    18.03.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    31.03.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    07.04.2018, 00:00

Grzegorz Kuświk: Gol w stylu Kung Fu Panda

2017-11-11 16:00:00
Grzegorz Kuświk w sparingu Lechii Gdańsk z Bałtykiem Gdynia, zakończonym wygraną Biało-Zielonych 5:0, zdobył dwie bramki. – To był dla nas bardzo pożyteczny sprawdzian i swego rodzaju odmiana w treningach. Cieszy skuteczność, którą pokazaliśmy w meczu z Bałtykiem, choć tych bramek mogło być jeszcze więcej – mówił po meczu Kuświk.

Kuświk dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w sparingu z Bałtykiem. Po raz pierwszy w 83. minucie, kiedy trafił do siatki po dośrodkowaniu Jakuba Araka, a po raz drugi pięć minut później, wykańczając celnym strzałem podanie Romario Balde. Strzelec obu goli przyznał, że swoją pierwszą bramkę zdobył w dość niecodzienny sposób.

 

- Tak naprawdę trafiłem piłkę kolanem, ale zrobiłem to na tyle mocno, że wpadła ona do siatki. Koledzy śmiali się potem, że zdobyłem bramkę w stylu Kung Fu Panda. Może nie było to efektowne, ale ja wyznaję zasadę, że najważniejszy jest efekt końcowy, czyli gol – przekonywał Kuświk.

 

Dla napastnika Lechii sobotni sparing to dobre uzupełnienie codziennych treningów i możliwość przećwiczenia pewnych elementów w warunkach meczowych.

 

- Wiadomo, że inaczej wykonuje się niektóre rzeczy na treningu, a inaczej, kiedy ma się na plecach rywala, który ze wszystkich sił stara się odebrać piłkę. Fajnie, że swoje szanse dostali prawie wszyscy zawodnicy z kadry, a także Marcin Wiśniewski i Jan Kopania z zespołu juniorów. Uważam, że wypadli bardzo dobrze w tym spotkaniu. Jako napastnika cieszy mnie też fakt, że pokazaliśmy się z dobrej strony w akcjach ofensywnych i strzeliliśmy pięć goli. Z drugiej jednak strony mieliśmy dużo więcej okazji, by zdobyć jeszcze kilka bramek. Musimy jeszcze bardziej popracować nad dokładniejszym kończeniem naszych sytuacji w polu karnym rywala – zakończył Kuświk.