Kolejne spotkanie klubowych akademii grupy BIG 6

2019-02-18 13:15:00
Od rundy wiosennej sezonu 2016/17 piłkarze klubowych akademii regularnie spotykają się ze sobą w ramach rozgrywek BIG 6. W kolejnej odsłonie rywalizacji, której gospodarzem była Akademii Lechii Gdańsk, wzięły udział drużyny z roczników 2008 i 2009. Ponadto zostały zaproszone zespoły UKS-u Jedynki Reda, Akademii Sportowej Pomorze i Arki Gdynia SI.

Projekt BIG 6 jest efektem współpracy pomiędzy Lechem Poznań, Legią Warszawa, Pogonią Szczecin, Zagłębiem Lubin, Jagiellonią Białystok i oczywiście Lechią Gdańsk. Drużyny klubowych akademii regularnie  rywalizują ze sobą, dzięki czemu mogą przetestować się na tle wymagających przeciwników oraz wymienić się swoimi doświadczeniami czy wnioskami szkoleniowymi. Mecze odbywają się bez presji wyniku, gdyż nie jest sporządzana żadna klasyfikacja końcowa. 

 

- Myślę, że takie turnieje mają przyszłość. Bardzo fajną sprawą jest również fakt, że inne drużyny uczestniczą w tym projekcie. Dziś widzieliśmy na boisku zespoły Jedynki Reda, Arki Gdynia SI i AS Pomorze. Jeżdżę na turnieje z cyklu BIG 6 już trzeci rok i obserwuję fajne zachowanie trenerów. Oczywiście cały czas jest rywalizacja, ale nie ma już takiego napięcia pomiędzy poszczególnymi drużynami. Wszyscy spokojnie zaczynają to odbierać. Szczególnie, że nie ma żadnych medali czy końcowych miejsc, co daje zupełnie inne spojrzenie na futbol - powiedział trener zespołu Pogoni Szczecin z rocznika 2009 Marcin Pawlonka.

 

GALERIA ZDJĘĆ Z TURNIEJU BIG 6 W GDAŃSKU

 

- Uważam, że cały czas można dodawać nowe elementy i rozbudowywać ten projekt, bo tak naprawdę tylko kreatywność ludzka nas ogranicza. Możemy czerpać z tego jeszcze więcej, aczkolwiek jestem przekonany, że z roku na rok będzie to jeszcze większa korzyść dla klubów, które są zrzeszone w BIG 6 - mówił trener zespołu Akademii Jagiellonii z rocznika 2009 Rafał Matusiak, który pełni także w klubowej akademii "Jagi" funkcję koordynatora. 

 

 

W niedzielę od samego rana piłkarze rozgrywali spotkania pod balonem na ulicy Meissnera w Gdańsku. Lechią reprezentowały zespoły prowadzone przez Mateusza Michalskiego i Łukasza Wiktorowskiego (rocznik 2008) oraz Irka Rymarczyka i Mateusza Bucholca (rocznik 2009). Zmagania toczyły się na wysokim poziomie, z czego zadowoleni byli przedstawiciele wszystkich drużyn. 

 

- Obserwujemy cały czas rozwój tych chłopaków, to granie jest dla nich korzystne. Poprzednio także prowadziłem rocznik 2007 i widzę tutaj na zawodnikach z rocznika 2008, że mogą zrobić tylko progres poprzez grę z najlepszymi w Polsce. Fajnie to wygląda do tej pory, młodzi piłkarze nabierają pewności siebie w rywalizacji. Dla nas trenerów wynik nie jest najważniejszy, ale oni mają zasuwać w każdym meczu. Na pewno te turnieje oferują wysoki poziom. Możemy ocenić zawodników poprzez wykonany postęp indywidualny. Rozgrywki są bardzo wyrównane, a w stawce nie ma zespołu, który by dominował lub odstawał od stawki - powiedział trener Lechii Mateusz Michalski

 

- Uważam, że są to idealne rozgrywki dla tych kategorii wiekowych. Możemy zabrać na taki turniej więcej zawodników, by ich sprawdzić. Możemy również przetestować chłopców z zewnątrz, ponieważ nie jest wymagana przynależność klubowa. To jest doskonały poligon dla tych zawodników, żeby zobaczyć jak prezentują się na tle silnych przeciwników. Chcielibyśmy, aby było tylko więcej takich obiektów w Polsce, jak ten tu w Gdańsku. Bardzo przyjemnie się tutaj gra - dodał opiekun zespołu Pogoni Szczecin Marcin Pawlonka.

 

 

Rywalizacja toczyła się jednocześnie na czterech boiskach. Grano w systemie siedmiu na siedmiu, czyli sześciu zawodników w polu plus bramkarz. Każda drużyna rozegrała siedem spotkań, a jedno trwało dwadzieścia minut. W rozgrywkach w ramach BIG 6 nie jest prowadzona oficjalna klasyfikacja, co oznacza, że wyniki nie są zapisywane i nie ma nagród. Jedną z najważniejszych zasad obowiązujących w turniejach jest brak możliwości udziału w nim rodziców. Trenerzy muszą mieć komfort pracy, a dzieci bezstresowe granie. 

 

- Nie prowadzimy żadnej oficjalnej klasyfikacji, ale chłopcy rozmawiają między sobą, przekazując sobie kto wygrał, kto strzelał jakie bramki. Każdy zespół gra, by wygrywać. Nie możemy powiedzieć chłopcom, że wynik nie ma znaczenia, bo to byłoby sprzeczne z ideą sportu. Rywalizacji nigdy nie uniknie się w piłce nożnej, ale na pewno jest bardzo fajna atmosfera. Można z każdym porozmawiać - dodał trener Mateusz Michalski

 

- Chłopcy zawsze będą prowadzić swoje tabele, będą analizować, kto wygrał, kto przegrał, na którym my jesteśmy mniej więcej miejscu, ale zdecydowanie lepiej to wpływa, jeśli chodzi o samą strukturę tego wszystkiego. Młodzi zawodnicy też inaczej podchodzą do tego. Niestety, gdy wraca się z turnieju i zajmuje się trzecie, czwarte bądź piąte miejsce czy czasami to ostatnie, to chłopcy to przeżywają. Tutaj nie ma miejsc, nie ma pucharów, więc jest granie, a to granie jest najważniejsze. Oczywiście każdy chce wygrać, bo po to jest rywalizacja, co jest ludzką naturą. Jednak to dzieciom ma zależeć na wygrywaniu w pierwszej kolejności, a nie trenerom - mówił trener drużyny "Jagi" Rafał Matusiak

 

 

Na turniej zaproszone zostały również przez Akademię Lechii drużyny UKS-u Jedynki Reda, Akademii Sportowej Pomorze oraz Arki Gdynia SI, które chętnie skorzystały z propozycji i wystawiły swoje drużyny w niedzielnych zmaganiach, prezentując się z dobrej strony. Zapytaliśmy debiutantów, jak wyglądały turniejowe rozgrywki z ich perspektywy. 

 

- Dla chłopców to jest niesamowite wyróżnienie, że zostali tutaj zaproszeni jako mały klub z Redy. Była to świetna okazja, by zagrać z najlepszymi w Polsce i myślę, że fajnie to wygląda. Chłopcy walką, zaangażowaniem i umiejętnościami na pewno nie odstają. Widać w grze klubów mających swoje drużyny w ekstraklasie dobrą organizację gry, pomysł trenerów i zawodników przede wszystkim. W wieku w którym są obecnie chłopcy ten wynik nie jest najważniejszy. Dla nas jako trenerów najważniejsze jest podnoszenie ich umiejętności - mówił trener zespołu UKS-u Jedynki Reda Krzysztof Ziemak.

 

- Bardzo fajna okazja dla chłopców, by sprawdzić się na tle jednych z najlepszych akademii i drużyn w Polsce. Dla zawodników to duże wyróżnienie, a zarazem egzamin. Na pewno motywują się na spotkania z Lechią, Legią, Lechem, Jagiellonią, Pogonią czy Zagłębiem Lubin, bo takie nazwy oddziaływują na psychikę. Staramy się jednak nad tym pracować. Nie często zdarza nam się możliwość wystąpienia w tak silnie obsadzonym turnieju. BIG 6 to bardzo dobra inicjatywa i cieszymy się bardzo, że dostaliśmy zaproszenie na taki turniej. Tylko w samych pozytywach mógłbym wypowiadać się o jego organizacji - powiedział trener drużyny Akademii Sportowej Pomorze z rocznika 2008 Karol Rybiałek, który jest wychowankiem Lechii Gdańsk, a piłkarskiego rzemiosła uczył się pod okiem Józefa Gładysza. Legenda Biało-Zielonych cały czas pracuje w klubowej akademii, odpowiadając za nabór kolejnych pokoleń Lechii. 

 

 

Kierownik ds. organizacyjnych w Akademii Lechii Robert Rybakowski przygotował krótkie podsumowanie niedzielnych rozgrywek. W turnieju wystąpiło szesnaście zespołów z dziewięciu klubów. Łącznie na murawie pojawiło się 225 zawodników, którzy prowadzeni byli przez 32 trenerów. Rozegrano 56 spotkań na czterech boiskach, na których piłkarze spędzili 1120 minut. Przestrzegania przepisów pilnowało pięciu sędziów. 

 

Dziękujemy wszystkim Trenerom i Zawodnikom drużyn przyjezdnych za udział w rozgrywkach! Do zobaczenia wkrótce! :) 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

#AkademiaLechii

Szanowny Kliencie, 25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies w celach marketingowych przez Lechię Gdańsk S.A.

Dokument Polityki Prywatności

Akceptuję
Nie zgadzam się