• Najbliższy mecz Lechii
    VS
    30.11.2020, 18:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    05.12.2020, 20:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    14.12.2020, 18:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    19.12.2020, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    06.02.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    13.02.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    20.02.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    27.02.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    06.03.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    13.03.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    20.03.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    03.04.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    10.04.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    17.04.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    21.04.2021, 00:00

Konferencja prasowa po meczu ze Śląskiem Wrocław

2020-11-20 22:05:00
W pomeczowej konferencji prasowej udział wzięli szkoleniowcy Lechii Gdańsk oraz Śląska Wrocław - Piotr Stokowiec i Vítězslav Lavička. Zapraszamy do lektury wypowiedzi obu trenerów.

Zapis wideo z konfernecji prasowej znajdziecie klikając w ten LINK.

 

Piotr Stokowiec, trener Lechii Gdańsk:

 

1.  Czy Śląsk Pana czymś dzisiaj zaskoczył? (Krzysztof Banasik, Śląsk.net)

 

Dorze znamy grę każdego zespołu w Ekstraklasie, w tym Śląska. Spodziewaliśmy się, że nie będzie grał Lubambo Musonda, bo widzieliśmy, że grał ostatnio w reprezentacji Zambii. Śląsk pokazał swoją jakość, którą potwierdził umiejętnym wykorzystaniem sytuacji, które miał. My jednak bardziej skupialiśmy się na sobie i wielkiego zaskoczenia nie było, ale doceniam ich klasę, bo na pewno jest to drużyna z czołówki Ekstraklasy.

 

2.  Co było kluczem do zwycięstwa? (Krzysztof Banasik, Śląsk.net)

 

Konsekwencja. To może być frustrujące, kiedy pierwsza połowa nie wygląda źle w naszym wykonaniu, ale brakuje konkretów. Trochę skorygowaliśmy w przerwie ustawienie bocznych obrońców, bo za dużo osób schodziło pod piłkę i nie było kim grać pod bramką przeciwnika. Śląsk z kolei cofnął się i czekał na kontry. Wtedy gra się trudno, ale byliśmy konsekwentni w budowaniu gry, w drugiej połowie dołożyliśmy też konkrety, więcej zawodników wchodziło w pole karne, graliśmy wyżej, mniej w poprzek, zdecydowanie więcej podań do przodu, z większym ryzykiem i to przyniosło efekty.

Po tak długiej przerwie drużyna potrzebuje większej pewności. Dobrze, że mieliśmy przetarcie w Grudziądzu, z każdą minutą widać było, że zawodnicy czują się lepiej i pokonują nie tylko swoją barierę fizyczną, ale również w grze, bo jednak mieliśmy 3 tygodnie bez gry i to teraz wychodzi. Poza tym weszli kolejni zawodnicy i też pokazali swoją jakość.

 

3.  Mecz ze Śląskiem był trzecim z rzędu, w którym pański zespół jako pierwszy traci bramkę. Z czego to może wynikać? Może pana cieszyć reakcja zawodników w tych meczach, w których udawało się odrabiać straty, ale czy to nie jest element do poprawy? (Jakub Treć, Przegląd Sportowy)

 

To jest kolejny mecz, kiedy jako drużyna potrafimy odpowiedzieć. Stracona bramka nie paraliżuje nas, nie deprymuje, bo możemy zmienić sposób gry i potrafimy zareagować przy niekorzystnym wyniku i to jest sztuka. Zawsze można stracić bramkę – czy to ze stałego fragmentu gry, ktoś może się poślizgnąć, ale kibice lubią oglądać reakcję na straconą bramkę i to jest ważne. Niepotrzebnie straciliśmy drugą bramkę, bo kontrolowaliśmy i naciskaliśmy na rywala, ale Śląsk wykorzystał stały fragment gry i pokazał, że ma dobrych wykonawców w takich momentach. Nasz były zawodnik, Bartek Pawłowski pokazał swoją jakość i wyrównał pięknym strzałem. Ale nasza kolejna odpowiedź przyszła szybko i z tego się cieszę, bo graliśmy z klasowym przeciwnikiem i tym bardziej doceniam to zwycięstwo.

 

4.  Jak skomentuje pan formę Conrado, który wyglądał w tym spotkaniu znakomicie. Brazylijczyk zdążył przyzwyczaić do tego, że w drugiej części meczu opada z sił, a tym razem było odwrotnie. (Jakub Treć, Przegląd Sportowy)

 

Conrado jest jednym z tych zawodników, który koronawirusem zakaził się wcześnie, bo jeszcze na początku sierpnia. Teraz był w pełnym treningu i widać, że to mu służy. Trenował z ośmioma zawodnikami, których na razie koronawirus nie dotknął i pokazał swoją jakość. Wcześniej miał przerwę spowodowaną kontuzją, wprowadzaliśmy go powoli i jako sztab włożyliśmy dużo pracy w to, aby wytrzymywał coraz więcej meczów. To jest zawodnik o wytrzymałości szybkościowej, musimy uważać na strukturę jego mięśni, bo u takich zawodników jest więcej szybkokurczliwych włókien mięśniowych. Takich zawodników się ceni najbardziej i cieszymy się, że wytrzymuje, co potwierdza, że nasza praca przynosi efekty. Nie tylko w tym przypadku widzę progres. Obserwuję, jak zawodnicy rosną, jak się rozwijają i po wielu zawodnikach widać, że grają coraz lepiej.

 

5.  Proszę o ocenę występu Jakuba Kałuzinskiego, a także o informacje, czy Łukasz Zwoliński kolejnym golem z rzędu wywalczył sobie miejsce w wyjściowej jedenastce na mecz z Piastem. (Sebastian Zwiewka, Interia.pl)

 

Jeśli chodzi o Kubę Kałuzińskiego, to on od dłuższego czasu pokazuje się z dobrej strony. Naszym etatowym młodzieżowcem do tej pory był Tomek Makowski, ale wiemy, że w tym momencie jest na kwarantannie i cały czas szykowaliśmy zaplecze w postaci kolejnych młodzieżowców. Oni dostają swoje minuty na boisku i Kuba świetnie się tutaj pokazuje, ale nie tylko on, bo potem nie było potrzeby wpuszczania młodzieżowca, ale wszedł Żukowski, świetnie w Pucharze Polski pokazał się Urbański, bo wypracował rzut karny. Naszych młodzieżowców cały czas rozwijamy i to jest nasza mocna strona. Na pewno szkoda, że ze względu na pandemię nie mogli w takim wymiarze, jak byśmy tego chcieli, grać w rezerwach.Jeśli chodzi o Łukasza, to jest to pozytywny ból głowy trenera. Cieszę się, że mamy dwóch świetnych napastników i na pewno żaden z nich nie zasługuje, żeby siedzieć na ławce. Być w może w następnym meczu wyjdziemy na dwóch napastników, być może porotujemy siłami i będzie zmiana. Podobnie ciężkie decyzje dotyczą obsady bramki, ale od przybytku głowa nie boli.

 

 

6. Dlaczego zagrał Zlatan Alomerović i jak trener ocenia jego interwencję przy pierwszym golu? (Paweł Stankiewicz, Dziennik Bałtycki)

 

Na gorąco mogę powiedzieć, że przy tej interwencji na pewno mógł się lepiej zachować. Pamiętajmy jednak, że była grupa zawodników, która przechodziła koronawirusa i jednym z nich był Dusan Kuciak. To wykluczyło grupę chorych zawodników na 10 dni z normalnego treningu, w tym czasie Zlatan ciężko trenował, teraz zagrał w spotkaniu Pucharu Polski. Po to jest rywalizacja, abyśmy mogli mieć gotowych do gry bramkarzy. W tym momencie spojrzałem na tę sytuację z tej perspektywy, że Zlatan cały czas trenował, mocno pracuje i dostał swoją szansę gry. Nie zapominajmy, że też jest świetnym bramkarzem, który dwukrotnie doprowadził nas do finału Pucharu Polski i cały czas jest w dobrej dyspozycji. Błędy popełniamy wszyscy, być może mógł się zachować lepiej, na pewno będziemy to jeszcze analizować z trenerem bramkarzy. Ale mam nadzieję, że te zmiany wszystkim wyjdą na zdrowie, bo rywalizacja tylko sprzyja rozwijaniu umiejętności – i Dusanowi i drużynie i kibicom, bo chciałbym mieć na każdej pozycji tak zaciętą i wyrównaną rywalizację.

 

Vitezslav Lavička, trener Śląska Wrocław:

 

Jeżeli przegrywamy to nie możemy być zadowoleni. Ta porażka jest dla nas gorzka. Nasza gra wyglądała lepiej niż w poprzednim, zremisowanym meczu z Górnikiem. Zwłaszcza w pierwszej połowie byliśmy dobrze zorganizowani, aktywni, zdobyliśmy bramkę. Rozpoczęcie drugiej połowy nie było tak aktywne, nie byliśmy w stanie utrzymać piłki na połowie rywala. Lechia strzeliła gole, wykorzystując to, że nie zamknęliśmy dokładnie akcji na boku obrony i daliśmy się wyprzedzić na pierwszym słupku. Nasze błędy to jedno, ale rywale pokazali też swoją jakość, za co należy im się szacunek.

 
Pokazaliśmy charakter, zrobiliśmy sporo zmian, wprowadzając nową energię na boisku. Doprowadziliśmy do remisu po bardzo ładnym strzale z rzutu wolnego. Ale bardzo szybko straciliśmy kolejną bramkę, doprowadziliśmy do sytuacji, którą zespół z taką jakością jak Lechia po prostu wykorzystuje. Dla mnie ta porażka to gorzka pigułka i lekcja na kolejne mecze. Zrobiliśmy dużo pracy, strzeliliśmy dwa gole, ale nie mamy ani jednego punktu. Mamy sygnał, że trzeba pracować dalej nad błędami, jakie dziś robiliśmy.
 
Po meczu w szatni była frustracja u chłopaków. Ja nie jestem trenerem, który od razu po spotkaniu będzie robił analizę, ale porozmawialiśmy z zawodnikami. Na głębszą analizę przyjdzie czas po powrocie do Wrocławia.
 

Co do stałych fragmentów - mamy kilku zawodników, którzy je wykonują. W tym gronie są m.in. Waldek Sobota i Krzysiek Mączyński. Dziś niektóre rozegrania były lepsze, inne gorsze. Nie był to jednak powód, przez który przegraliśmy ten mecz. 

 

Szanowny Kliencie, 25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies w celach marketingowych przez Lechię Gdańsk S.A.

Dokument Polityki Prywatności

Akceptuję
Nie zgadzam się