• Najbliższy mecz Lechii
    VS
    06.03.2021, 15:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    13.03.2021, 17:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    19.03.2021, 20:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    10.04.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    17.04.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    21.04.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    24.04.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    01.05.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    08.05.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    12.05.2021, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    16.05.2021, 00:00

Konferencja prasowa przed meczem z Rakowem Częstochowa

2021-02-11 16:54:00
W konferencji prasowej przed meczem Lechii Gdańsk z Rakowem Częstochowa udział wziął trener Lechii Gdańsk, Piotr Stokowiec.

Paweł Stankiewicz (Dziennik Bałtycki):

1. Powiedział Pan, że potrafi wyprowadzić drużynę z kryzysu. Ile czasu daje Pan sobie na osiągnięcie tego celu?

2. Przed Lechią mecz u siebie z Górnikiem i trzy spotkania wyjazdowe z Rakowem oraz dzielnie walczącymi o utrzymanie zespołami Stali i Podbeskidzia. Przygotowujecie się mentalnie na twardą walkę o pozostanie w Ekstraklasie, bo dziś nie ma chyba w lidze drużyny grającej gorzej od Lechii?

 

 

Jako trener jestem odpowiedzialny za drużynę i to, co się w niej dzieje. Absolutnie od tej odpowiedzialności nie uciekam. Wystawiałem pierś, jak zdobywaliśmy puchar Polski, byliśmy w czołówce ligi, czy kiedy wywalczyliśmy medal i tak samo zachowuję się teraz, kiedy trzeba na siebie wziąć odpowiedzialność. Ja rozumiem kibiców i ich rozgoryczenie, ponieważ sam jestem przejęty tą sytuacją. Dużo o tym myślę, ale kiedy wstaję rano, to spokojnie patrzę w lustro. Nie jestem gorszym trenerem niż wtedy, kiedy zaczynałem pracę w Lechii i kiedy sięgaliśmy po triumfy. Poświęcam tej pracy bardzo dużo czasu i energii. Myślę nawet, że teraz jestem trenerem bardziej doświadczonym o ten kryzys, który obecnie przechodzimy. Zrobię wszystko, żeby drużyna z tego kryzysu wyszła, bo zrobiliśmy dobry podkład i drużyna jest dobrze przygotowana. Sztuką jest się teraz podnieść i myślę, że mam już takie doświadczenie, ponieważ kiedy przychodziłem do Gdańska, to ta drużyna była w gorszym kryzysie. Wtedy drużyna wyglądała gorzej fizycznie, ale udało się to ułożyć i wyprowadzić na prostą. Wierzę, że z tych turbulencji, które są i z tego kryzysu, z którym się zmagamy, też drużynę wyprowadzę.

 

Do całości trzeba podjeść trochę szerzej. Czytałem, że z drużyny, która wywalczyła finał Pucharu Polski odeszło 10 zawodników. Zawodnicy cały czas odchodzą i liczyliśmy się z tym, że może to przynieść w efekcie sportowy spadek. Niestety ten spadek sportowej jakości przyszedł teraz, ale musieliśmy „odchudzić” budżet i zejść z zawodników z wysokimi kontraktami, bo ta stabilizacja finansowa była i jest nam bardzo potrzebna. Staramy się wprowadzać nowych, młodych zawodników, jednak nie zawsze się to udaje.

Pojawiają się też pytania o moją dymisję. Jestem tylko człowiekiem i też mam swoje emocje, też to wszystko przeżywam. Jestem ambitny, chciałbym wygrywać i chciałbym z Lechią osiągnąć jak najwięcej. Natomiast nie zapominajmy, że drużyna to jest proces złożony a najłatwiej jest zwolnić trenera. Kontekst drużyny jest jednak szerszy. Ja najlepiej znam ten zespół i uważam, że będę potrafił wyprowadzić go z kryzysu. Na pewno znajdujemy się w kryzysie, ale też jestem pewien, że z niego wyjdziemy.

 

Tymoteusz Kobiela (Radio Gdańsk):

1. Jak zespół zareagował na porażkę z Puszczą? Czy w zespole brakuje na boisku liderów? Jak diagnozuje Pan największe problemy w grze drużyny?

 

Myślę, że wymagania są duże nie tylko od liderów. Powiedziałem ostatnio, że liderzy powinni dawać więcej, ale nie tylko oni. Ci, którzy na tych liderów naciskają też powinni dawać więcej. Ta odpowiedzialność jest rozłożona. Począwszy ode mnie, przez sztab, a kończąc na zawodnikach i to nie tylko tych z pierwszych stron gazet, ale na wszystkich. Mówi się, że twoja drużyna jest tak silna, jak twój najsłabszy zawodnik, dlatego zależy mi na tym, żeby wszyscy w moim zespole byli mocni.

 

Tomasz Osowski (Gazeta Wyborcza Trójmiasto):

1. Jaki jest w tej chwili największy problem zespołu? Czy to wciąż kwestie sportowe, czy w tym momencie to jest tylko i wyłącznie kwestia psychologiczna? Trudno bowiem wskazać piłkarza, który gra na swoim normalnym poziomie, a niektórzy robią wręcz dziecinne błędy?

2. W ostatnich ośmiu meczach zdobyliście zaledwie jedną bramkę z gry. Przez 720 minut! To jest porażająca statystyka. Jak to wytłumaczyć?

 

Tak jak powiedziałem, drużyna mocno pracowała i jest dobrze przygotowana. Mentalnie nie możemy się odblokować i rzeczywiście po stracie bramki nie umiemy sobie poradzić. To jest do zmiany już, tu i teraz. Wiem, że potrzebny jest mocny fundament i myślę, że my ten fundament w postaci dobrego przygotowania mamy. Na pewno potrzeba nam więcej koncentracji, determinacji. Nie możemy popełniać błędów z tyłu, musimy w tej części boiska podejmować lepsze decyzje. Tak samo ważne jest kończenie akcji, tam też potrzebna jest koncentracja i odpowiedzialność. To są elementy, które są do poprawy na już.

 

Patryk Rosiński (Radio Eska):

1. Pomiędzy meczem z Puszczą Niepołomice a Rakowem Częstochowa macie zaledwie trzy dni. Czy w takim czasie drużyna ma szanse na wprowadzenie jakichkolwiek zmian, które mogłyby pozytywnie wpłynąć na grę?

2. Czy w najbliższym meczu za wszelką cenę będziecie szukać przełamania? Drużyna będzie jeszcze odczuwać tę sportową złość za odpadnięcie z rozgrywek Fortuna Pucharu Polski?

 

Mogę zapewnić, że nie przechodzimy obok tego obojętnie. Na pewno musimy to odmienić, szczególnie  determinacją i wolą walki. To nie jest łatwe do zmiany, długo się nad tym pracuje. Na pewno wpływ na to ma też brak zgrupowania od roku. Ta praca mentalna odbywa się głównie na zgrupowaniach, nie tylko na odprawach czy formalnych spotkaniach, ale w czasie takiego codziennego przebywania zawodników ze sobą. Ostatnio tego zabrakło i nie chcę, żeby to było traktowane jako wymówka, ale myślę, że to właśnie wtedy buduje się ten team spirit. Zrobimy wszystko, żeby to zmienić.

 

Stanisław Kaczorowski (Lechia Podcast):

1. Czy uważa Pan, że pozycja numer 10 jest odpowiednia dla Macieja Gajosa? W meczu z Wartą zaliczył jedynie 30 prób podań, a w kluczowych momentach zagrywał niedokładnie lub podejmował złe decyzje. Czy na tej pozycji nie powinien występować zawodnik, który chętniej bierze na siebie ciężar rozgrywania akcji?

 

Ten kryzys dotyczy całej drużyny, nie tylko jednego zawodnika, dlatego nie chciałbym mówić o kimś konkretnie. Wymagania są większe nie tylko wobec Maćka, ale też całej drużyny.

Szanowny Kliencie, 25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies w celach marketingowych przez Lechię Gdańsk S.A.

Dokument Polityki Prywatności

Akceptuję
Nie zgadzam się