• Najbliższy mecz Lechii
    VS
    04.07.2020, 20:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    08.07.2020, 18:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    12.07.2020, 17:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    15.07.2020, 20:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    19.07.2020, 17:30

Łukasz Zwoliński: Nie mogę się doczekać pierwszego meczu [WYWIAD]

2020-02-10 19:09:00
- Cieszę się, że udało mi się dołączyć do Lechii już w lutym i nie mogę doczekać się pierwszego meczu - mówi tuż po przyjeździe do Gdańska Łukasz Zwoliński, który trafił do Lechii w zimowym okienku transferowym.

Łukasz, witamy w Lechii Gdańsk. Jak to się stało, że zdecydowałeś się wrócić do Polski? 

- Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Przygoda w Chorwacji była fantastycznym doświadczeniem, był to dla mnie pierwszy raz tak długo poza granicami kraju. Poznałem nowych ludzi, nową kulturę. Zdobyłem tam duży bagaż doświadczeń, ale mimo wszystko tęskniłem za Polską. Cieszę się, że udało mi się dołączyć do Lechii i nie mogę się doczekać pierwszego meczu.

 

Pierwotnie Twój transfer był awizowany dopiero na lipiec, tymczasem udało się dopiąć formalności i do drużyny dołączyłeś już dzisiaj. Co miało decydujący wpływ na taki obrót sytuacji? 

- Bardzo cieszę się, że klubom udało się dojść do porozumienia już w lutym, a mój powrót na polskie boiska będzie miał miejsce właśnie w Gdańsku. Dużo zawdzięczam trenerowi Stokowcowi, który rozmawiał ze mną telefonicznie kilkukrotnie. Nakreślał mi plan, jaki ma na mnie, co także pomogło mi w podjęciu decyzji o dołączeniu do Lechii. Kluby znały moje stanowisko i jestem naprawdę szczęśliwy, że rozmowy między nimi przebiegły naprawdę sprawnie.

 

Jak oceniasz ten półtoraroczny pobyt w Chorwacji?

- Nie ukrywam, że był to mój najlepszy okres w całej dotychczasowej karierze. Pobiłem swój rekord bramek w jednym sezonie, bo strzeliłem ich 14, co dało mi tytuł obcokrajowca z największą liczbą trafień. Niewiele także zabrakło do korony króla strzelców całej ligi. Trener bardzo mi ufał i mianował wicekapitanem drużyny. Rozwinąłem się także jako piłkarz. Wspomnienia z tego okresu mogą być tylko i wyłącznie pozytywne.

 

Jakie są Twoje plany na najbliższe miesiące? 

- Chciałbym skupić się przede wszystkim na tym, co jest tu i teraz. Patrzmy na każdy kolejny mecz i zobaczymy, co nam to przyniesie. Oczywiście bardzo dobrze byłoby znaleźć się w pierwszej ósemce, a jeśli to nam się uda, to będziemy starać się walczyć dalej. Lechia w ubiegłym roku pokazała, na co ją stać i mam nadzieję, że my również udowodnimy, że jesteśmy dobrą drużyną.

 

Stawiasz sobie jakieś cele indywidualne po powrocie do kraju? 

- Życie mnie nauczyło, że pomimo tego, że jestem napastnikiem, to nie warto sobie narzucać sztucznej presji. Ja sobie życzę przede wszystkim zdrowia, bo jeśli to mi dopisze, to wiem, na co mnie stać i w jaki sposób będę w stanie pomóc drużynie. W swojej karierze udowodniłem, że jeśli trener obdarza mnie zaufaniem, jak to było w Pogoni u trenera Michniewicza czy ostatnio w Goricy, to odpłacam się dobrą grą i bramkami. 

 

Co powiesz na początku kibicom Biało-Zielonych?

- Wiem, w jaki sposób piłkarz może najlepiej przedstawić się kibicom, szczególnie napastnik - strzelając bramki. Z tego miejsca chciałbym kibiców serdecznie zaprosić w piątek na mój pierwszy mecz z Piastem Gliwice. Kibice w Gdańsku są dwunastym zawodnikiem i na pewno ich doping będzie nam bardzo przydatny.

 

Szanowny Kliencie, 25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies w celach marketingowych przez Lechię Gdańsk S.A.

Dokument Polityki Prywatności

Akceptuję
Nie zgadzam się