• Najbliższy mecz Lechii
    VS
    31.05.2020, 17:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    05.06.2020, 20:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    09.06.2020, 18:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    14.06.2020, 18:00

Miłe złego początki. Lechia przegrała z Jagiellonią

2018-02-23 22:25:00
Choć Lechia w meczu w Białymstoku była tym zespołem, który jako pierwszy strzelił gola, to w końcowym rozrachunku ta zdobycz niewiele Biało-Zielonym przyniosła. Jagiellonia do siatki gdańszczan trafiła bowiem aż cztery razy i to ona sięgnęła po komplet punktów w starciu obu zespołów w 24. kolejce LOTTO Ekstraklasy.

Mecz w Białymstoku po remisie z Wisłą Kraków i porażce z Piastem Gliwice miał być dla Lechii przełamaniem. Stąd też trener Adam Owen zdecydował się na zmiany personalne w wyjściowej jedenastce Biało-Zielonych. Spotkanie z Jagiellonią w pierwszym składzie rozpoczęli zatem Ariel Borysiuk i Milos Krasić, zaś miejsce w nim stracili Simeon Sławczew i Adam Chrzanowski. Modyfikacji uległo też ustawienie Lechistów, którzy przeciwko wiceliderowi LOTTO Ekstraklasy zagrali z czterema obrońcami.

 

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy odważnie ruszyli do ofensywy i wykreowali sobie dobre okazje do strzelenia gola. Pierwszy cios zadali jednak gdańszczanie. W 26. minucie po idealnie wymierzonym dośrodkowaniu Krasicia piłkę głową do bramki Jagiellonii z bliskiej odległości skierował Marco Paixao, zaliczając swoje 15. ligowe trafienie w tym sezonie.

 

Gol dla Lechii był jednak miłym złego początkiem, bo chwilę później do głosu ponownie doszli białostoczanie. W 29. po rzucie wolnym dla podopiecznych Ireneusza Mamrota dwukrotnie bliski wepchnięcia piłki do siatki był Ivan Runje. Chorwat najpierw trafił jednak w poprzeczkę, potem w słupek aż wreszcie piłka spadła na udo Piotra Wlazły i wpadła do bramki Lechii. Arbiter meczu Tomasz Musiał posiłkował się jeszcze systemem VAR, ale ostatecznie uznał wyrównującego gola dla Jagiellonii.

 

Przed przerwą zespół z Białegostoku zdobył jeszcze jedną bramkę. Po długim podaniu z głębi pola piłka dotarła w pole karne Biało-Zielonych do Romana Bezjaka, który ograł w łatwy sposób Gersona i mocnym strzałem z woleja dał Jagiellonii prowadzenie.

 

Druga połowa zaczęła się tak samo, jak zakończyła pierwsza, czyli od gola dla białostoczan. W 54. minucie po rzucie rożnym Martin Pospisil strzałem tuż przy słupku zdobył dla gospodarzy trzecią bramkę.

 

Strata trzeciego gola nie podłamała Biało-Zielonych, którzy starali się szukać szans na trafienie kontaktowe. Problem jednak w tym, że o ile gdańszczanie dość łatwo przedostawali się w okolice pole karnego gospodarzy, to tam już brakowało im precyzji w rozgrywaniu piłki i często padała ona łupem obrońców Jagiellonii. Stąd też gracze Adama Owena nie stworzyli sobie dogodnej okazji do zmniejszenia strat i ostatecznie nie wywieźli z Białegostoku nawet punktu. W dodatku już w doliczonym czasie gry kropkę nad "i" nad zwycięstwem Jagiellonii postawił Karol Świderski, wykańczając celnym strzałem prostopadłe podanie w pole karne od Łukasza Burligi.

 

Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk 4:1 (2:1)

Bramki: Wlazło (29.), Bezjak (42.), Pospisil (54.), Świderski (90.) – M. Paixao (26.)

Jagiellonia: Pawełek – Burliga, Runje, Mitrović, Guilherme – Frankowski, Romanczuk, Wlazło, Pospisil (87. Grzyb), Novikovas (73. Lazarević) –  Bezjak (67. Świderski)

Lechia: Kuciak – Stolarski, Nunes, Gerson, Mladenović – F. Paixao (68. Oliveira), Łukasik (77. Sławczew), Borysiuk, Krasić (63. Kuświk), Peszko – M. Paixao

Żółte kartki: Bezjak – Kuświk, Nunes, Borysiuk

Szanowny Kliencie, 25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies w celach marketingowych przez Lechię Gdańsk S.A.

Dokument Polityki Prywatności

Akceptuję
Nie zgadzam się