Paweł Stolarski: Patrzymy tylko na siebie

2018-04-28 11:00:00
- Mamy przed sobą pięć bardzo ważnych spotkań, w których walczymy o życie. Nie możemy patrzeć w tabelę i myśleć, że te kilka punktów przewagi nad strefą spadkową daje nam utrzymanie. Piłka nożna jest bardzo przewrotna - mówi przed poniedziałkowym spotkaniem 33. kolejki LOTTO Ekstraklasy, w którym biało-zieloni zmierzą się ze Śląskiem Wrocław, obrońca Paweł Stolarski.

Podopieczni Piotra Stokowca zdobyli siedem punktów w ostatnich trzech spotkaniach, dzięki czemu przewaga Lechii nad strefą spadkową wynosi pięć punktów. 

- Mieliśmy problemy z odnoszeniem zwycięstw, ale udało się wygrać dwa mecze derbowe z Arką, ostatnio remis z Cracovią. Powoli się odbudowujemy. Mam nadzieję, że w najbliższym meczu ze Śląskiem również pokażemy się z dobrej strony. Cieszę się, że wracamy do dyspozycji, którą prezentowaliśmy w poprzednim sezonie. Poprawiliśmy grę w defensywie, co na pewno daje większy komfort zawodnikom ofensywnym - dodaje. 

 

Biało-zieloni w pierwszej rywalizacji ze Śląskiem we Wrocławiu ulegli gospodarzom 2:3, a mecz miał bardzo interesujący przebieg. Popularni Wojskowi prowadzili już 2:0, ale Lechia zdołała doprowadzić do wyrównania. W końcówce wrocławianie zdołali jednak przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. 

- Myślę, że spotkanie ze Śląskiem będzie ciekawym widowiskiem. Nie chcę wracać do ostatniego meczu we Wrocławiu. Wszyscy skupiamy się tylko na nadchodzącej rywalizacji. Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas trudne wyzwanie, ale wierzę, że uda nam się osiągnąć korzystny rezultat. Jedziemy na Dolny Śląsk po trzy punkty - zapowiada. 

 

W ostatnim spotkaniu ligowym przeciwko Cracovii z powodu kartek pauzowali Daniel Łukasik, Dusan Kuciak i Sławomir Peszko. Kilka zawodników zmaga się również z drobnymi urazami. 

- Kontuzje i kartki to część piłki nożnej, jest to wkalkulowane w naszą pracę. Mamy szeroką kadrę, w której jest wielu zawodników, rywalizujących o wyjściową jedenastkę, czy meczową osiemnastkę. Każdy z nas ciężko pracuje, by przekonać do siebie trenera. Nikt nie może powiedzieć, że jest pewniakiem do gry. Trzeba to cały czas potwierdzać na treningach i podczas spotkań. Każdy musi walczyć o swoje miejsce w składzie - kończy Paweł Stolarski.