Piotr Stokowiec: Dedykujemy to zwycięstwo Pawłowi Adamowiczowi

2019-05-03 09:43:00
- Cieszę się, że zapisaliśmy nowe karty w historii, ale gramy dalej. Ja nie mam wrażenia, że my dzisiaj coś skończyliśmy. Wierzę, że to początek odbudowywania silnej marki klubu i silnego punktu na piłkarskiej mapie Polski - powiedział trener Lechii Gdańsk Piotr Stokowiec na konferencji prasowej po zdobyciu Totolotek Pucharu Polski.

- Ten puchar chciałbym w imieniu drużyny zadedykować nieżyjącemu Pawłowi Adamowiczowi. On kochał ten klub. Myślę, że może być dumny z tej drużyny, tak samo jak ja jestem z moich piłkarzy. Dla Gdańska to wielka chwila - podkreślił Stokowiec. - Cały sezon przygotowywaliśmy się do końcówki tych rozgrywek. To trofeum to dla nas nagroda. Wszyscy wiemy jak zmienia się Lechia. Drużyna odniosła niesamowity sukces. Cały czas idziemy do przodu.

 
W ostatnich dniach kilku zawodników Lechii zmagało się z drobnymi problemami zdrowotnymi. - Niektórzy zawodnicy są dzisiaj już trochę na skraju, blisko kontuzji. Daniel Łukasik nie trenował przez kilka ostatnich dni, podobnie jak Tomek Makowski, u którego zebrał się płyn w kolanie, jego występ stał pod znakiem zapytania. W końcówce dał mi znać, że może już nie dać rady. Poza tym myślałem już dalej. Błażej Augustyn też już swoje dostał, miał żółtą kartkę i nie chciałem ryzykować. Dlatego wpuściliśmy Vitorię, żeby się w końcówce trochę bronić, bo wiadomo, że przy stałych fragmentach rośli zawodnicy się przydają. Następnym krokiem byłoby zdjęcie Augustyna i wpuszczenie Patryka Lipskiego, bo gra z nim może wyglądać lepiej. Wierzę, że gra Lechii może wyglądać lepiej, ale nie są po to, żeby grać lepiej, ale żeby wygrywać.


Biało-Zieloni w przyszłym sezonie na pewno wystąpią w eliminacjach do europejskich pucharów. - Oczywiście, mówiłem już to nie raz, że z tą naszą ligą i naszymi trenerami nie jest tak źle. Dzisiaj widzieliśmy dwóch polskich trenerów walczących o trofeum i wcześniej czy później polskie drużyny będą sukcesywnie grały w europejskich pucharach. Wierzę w to i dokładam wszelkich starań żeby tak było. Moje ciche marzenie to usłyszeć hymn Ligi Mistrzów na żywo, ale ram czasowych nie podam i nie wiem kiedy się to wydarzy. Myślę, że nikt nas w roli faworyta w lidze czy w Pucharze Polski nie stawiał, ale nasze motto, tak jak to niedawno powiedziałem, to „celuj w księżyc – najwyżej wylądujesz między gwiazdami” i myślę, że dzisiaj gdzieś w granicach Jowisza wylądowaliśmy.

Szanowny Kliencie, 25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies w celach marketingowych przez Lechię Gdańsk S.A.

Dokument Polityki Prywatności

Akceptuję
Nie zgadzam się