Piotr Stokowiec: Współpraca z Akademią jest naszym priorytetem

2018-04-22 18:30:00
- Skupiamy się na bieżącym sezonie, w którym mamy do rozegrania kilka bardzo ważnych spotkań, ale nie tracimy czasu. Myślimy o przyszłości, chcąc w nadchodzących miesiącach dać szansę młodym zawodnikom, którzy na to zapracują - mówił szkoleniowiec Biało-Zielonych, który obserwował w sobotę spotkanie drużyny Lechii U-19 występującej w rozgrywkach centralnych.

Na konferencji prasowej przed spotkaniem z Cracovią Piotr Stokowiec zapowiadał, że w meczowej osiemnastce znajdzie się miejsca dla Macieja Woźniaka, Mateusza Żukowskiego i Adama Chrzanowskiego. Ponadto do kadry mogą zostać włączeni także Rafał Kobryń, Miłosz Kałahur, czy Przemysław Macierzyński. Wszyscy zawodnicy są zgłoszeni do rozgrywek LOTTO Ekstraklasy i są brani pod uwagę przez szkoleniowca. 

- Mamy w drużynie kilka kontuzji, dlatego sięgnęliśmy po zawodników z Akademii Lechii. Były to jednak realne wzmocnienia, nie robimy nic na pokaz. Młodzi piłkarze zostali poddani badaniom wydolnościowym, które regularnie przechodzą seniorzy. Przyglądam się im, bardzo poważnie biorę ich pod uwagę, myśląc o przyszłym sezonie. Wezmą udział w okresie przygotowawczym, ale na to muszą zasłużyć - podkreślił Stokowiec.

 

W pierwszej lidze grają wypożyczeni z Lechii napastnik Jakub Arak i pomocnik Tomasz Makowski - obaj regularnie występują na zapleczu Ekstraklasy. 

- Nie zapominamy również o zawodnikach wypożyczonych. Może nie jest to jeszcze czas, by podejmować decyzje, ale myślimy o przyszłości. Uważnie ich obserwuje - kontynuował. 

 

Piotr Stokowiec po przyjściu do naszego klubu kilka razy zapowiadał, że chce stawiać na młodych zawodników, którzy będą trafiali do pierwszego zespołu z Akademii Lechii. 

- Patrzymy w kierunku Akademii, współpracujemy z nią. W ostatnim tygodniu w zajęciach pierwszego zespołu brali udział trenerzy z Akademii. Chcę, by wszystkie nasze drużyny nadawały na tych samych falach. Obserwuję zajęcia innych grup na Traugutta, rozmawiam z trenerami. Współpraca wygląda dobrze, młodzi chłopcy ciężko pracują, a ja bacznie się im przyglądam - zakończył Piotr Stokowiec.