• Najbliższy mecz Lechii
    VS
    01.03.2020, 12:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    04.03.2020, 20:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    07.03.2020, 17:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    15.03.2020, 17:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    21.03.2020, 18:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    04.04.2020, 18:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    11.04.2020, 18:00

Pokolenia Lechii Gdańsk: Michał Sadowski

2020-02-04 11:30:00
Michał Sadowski jest podstawowym skrzydłowym w drużynie Lechii do lat 18. W przeszłości rozegrał jedno spotkanie w reprezentacji Polski U-15. We wrześniu strzelił zwycięską bramkę w juniorskich Derbach Trójmiasta.

Kiedy rozpoczęła się twoja przygoda z piłką nożną?

- Moja przygoda rozpoczęła się około 6-7 roku życia. Jako dziecko lubiłem wychodzić na dwór i grać w piłkę. Całe popołudnia spędzałem przed blokiem grając w piłkę z kolegami z osiedla. Spodobało mi się i zacząłem treningi. Najpierw przez kilka lat trenowałem z Arką Gdynia, bo tam mieszkałem, ale później przeprowadziliśmy się do Gdańska i przeniosłem się do Lechii. Na pierwszy trening zaprowadzili mnie rodzice, ale pod moim naciskiem. Chciałem zacząć grać w piłkę w klubie, a nie tylko pod blokiem. Mój tata grał amatorsko, a wujek grał w drużynach juniorskich Bałtyku, ale potem nie udało mu się przebić. W domu zawsze tematy piłkarskie były na pierwszym planie. 

 

Czy od pierwszego treningu grasz na pozycjach ofensywnych?

- Tak, zawsze chciałem strzelać bramki. To coś, co najbardziej lubiłem robić. Co prawda, każdy trener, którego spotykałem na swojej drodze, próbował mnie na pozycjach defensywnych, ale szybko zmieniał zdanie i wracałem do ofensywy. Najlepiej czuje się na skrzydle. Czasami gram też na „dziewiątce”. Skromne warunki fizyczne lepiej pasują do zawodnika skrzydłowego niż do napastnika, ale jeżeli trzeba to zagram również na ataku i będę się starał pomóc drużynie w zwycięstwie. 

 

Które mecze są dla Ciebie najważniejsze?

- Wiadomo, najważniejsze są pojedynki derbowe z Arką. Mobilizacja jest podwójna. Mówi się, że powinno się być skoncentrowanym na meczu w 100%, ale na mecze z Arką jesteśmy na 200%. Ta wygrana smakuje najlepiej. W ostatnim spotkaniu strzeliłem zwycięską bramkę. To było na początku meczu, ale okazało się, że to jedyny gol. Dostałem podanie od Rysia Sumińskiego i przelobowałem bramkarza. To było niesamowite uczucie, szczególnie że było to na stadionie w Gdyni i grałem pierwszy mecz na ataku w zastępstwie Kacpra Sezonienko. Atmosfera wokół spotkania była fantastyczna. Jestem bardzo zadowolony, że udało mi się wtedy zdobyć bramkę. 

 

 

Jaka jest twoja ulubiona drużyna?

- W Polsce oczywiście Lechia. Przeżyłem zdobycie dwóch trofeów – Pucharu i Superpucharu Polski. Cieszę się, że żyję w tych czasach, bo Lechia przez wiele lat nie wywalczyła żadnego pucharu, a teraz od razu dwa. Mam nadzieję, że to dopiero początek i zaczęła się dobra era. Za granicą od dziecka kibicuję FC Barcelonie. Jako dziecko zakochałem się jak grali „tiki-takę”. Od tej pory jestem fanem i mam nadzieję, że wróci taka Barca jak kilka lat temu, kiedy wygrywali Ligę Mistrzów. Moim największym idolem był Zlatan Ibrahimović, za swoją charyzmę i styl życia, ale niestety na boisku to zupełnie inny typ piłkarza. Jako skrzydłowy to chyba Frank Ribery. Czytałem jego biografię. To fantastyczna osobowość. Był skreślony przez trenera, wylądował w trzecio- czy czwartoligowym zespole. Potem się rozwinął i doszedł do najwyższego poziomu. To duży autorytet.

 

W przeszłości byłeś na testach w drużynie zagranicznej. Jaki to klub i jakie były twoje wrażenia?

- Byłem na testach w Leganes w Hiszpanii. Trenowałem z drużyną U-18, a ja byłem o rok młodszy. Mimo że to jest klub najlepszej ligi hiszpańskiej, dużo nie odstajemy jako Lechia. Nawet w Turnieju w Norwegii mieliśmy okazję ich pokonać w bezpośrednim meczu. Przede wszystkim niesamowite było to, że wszyscy są wyszkoleni technicznie. Nikomu piłka nie odskakiwała. Nawet stoperzy czy boczni obrońcy mieli świetne panowanie nad piłką. Byłem pod wrażeniem, że tak szybko futbolówka wędrowała po boisku. Życzę każdemu, żeby pojechał i sprawdził, jak to wszystko wygląda. 

 

Jak często chodzisz na mecze i treningi pierwszego zespołu?

- Jeżeli chodzi o pierwszy zespół to się interesuję. Sprawdzam wyniki, śledzę na bieżąco. Na meczach jestem, kiedy tylko mogę. Czasami nasze wyjazdy się pokrywają. Na treningu pierwszej drużyny jeszcze nie byłem, ale często gdy trenujemy na Traugutta to pierwszy zespół ma przed nami albo po nas, to się zatrzymujemy i oglądamy, jak to wygląda u naszych starszych kolegów z klubu. Sparingi pokazały, że Lechia jest na dobrej drodze, żeby ta runda była dobra. Pokazują to wyniki meczów w Turcji. Paru moich kolegów z zespołu trafiło do ekstraklasowej drużyny i moim marzeniem jest również awans do pierwszej drużyny. Będę robić wszystko, żeby to osiągnąć.

 

Co chciałbyś osiągnąć w tym sezonie ligowym?

- Na ten moment chciałbym skupić się na najbliższym treningu, meczu, rundzie. Chcę zagrać jak najlepszą wiosnę. To ostatnie pół roku wieku juniorskiego i muszę pokazać się z jak najlepszej strony. Będę dawać z siebie 100%. W przyszłości chciałbym móc się utrzymać z piłki i zostać zawodowym piłkarzem. 

 

Jaki jest cel zespołu na rundę wiosenną?

- Myślę, że chcemy się pokazać z jak najlepszej strony jako zespół. Po pierwszej rundzie czujemy niedosyt. Ze wszystkimi zespołami z czołówki przegrywaliśmy jedną bramką. Traciliśmy gole w końcówkach, po głupich błędach. Teraz chcemy po prostu być bardziej stabilnym zespołem, który będzie mecze wygrywał. Chcemy być w czołowej piątce i myślę, że przy odrobinie szczęścia i większej koncentracji jesteśmy w stanie to osiągnąć. 

 

Czy masz jakieś inne zainteresowania niż piłka nożna?

Zawsze piłka była moim światem. Jak spotykam jakąś nową osobę i możemy porozmawiać o piłce to mamy tyle tematów, że możemy przegadać kilka godzin. Interesuję się też innymi sportami. Lubię oglądać NBA i tenis. Ostatnio oglądałem mecze Thiem – Nadal i Djoković – Federer w Australian Open. 

 

PYTANIE OD ZESPOŁU: Byłeś na jednym meczu reprezentacji Polski. W trakcie spotkania wykonałeś pewną wrzutkę...

Graliśmy w listopadzie. Warunki pogodowe nie były najlepsze, piłka się ślizgała. Niestety to nie był udany mecz dla mnie. Wygraliśmy spotkanie, ale ja zagrałem słabo. Była taka sytuacja, że dostałem piłkę na lewą nogę. Spróbowałem dośrodkować, ale piłka wylądowała za banerami reklamowymi. Nie była to moja najlepsza wrzutka, ale każdemu się zdarza. Było to ponad 3 lata temu. To był pierwszy mecz kadry z mojego rocznika. Graliśmy z Irlandią i niestety w kolejnych spotkaniach nie miałem okazji zagrać w kadrze Polski. Liczę na to, że jeszcze kiedyś uda mi się wystąpić na boisku w biało-czerwonym stroju.

 

 

Szanowny Kliencie, 25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies w celach marketingowych przez Lechię Gdańsk S.A.

Dokument Polityki Prywatności

Akceptuję
Nie zgadzam się