• Najbliższy mecz Lechii
    VS
    30.10.2017, 18:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    03.11.2017, 20:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    18.11.2017, 20:30
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    25.11.2017, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    02.12.2017, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    09.12.2017, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    13.12.2017, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    16.12.2017, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    11.02.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    17.02.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    24.02.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    28.02.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    03.03.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    11.03.2018, 00:00
  • Najbliższy mecz Lechii
    VS
    18.03.2018, 00:00

Sławomir Peszko: Czujemy moc

2017-05-19 11:00:00
- Wygraliśmy 4:0, czujemy moc, doskoczyliśmy do czołówki. Cel się nie zmienia, walczymy dalej. Po ostatnim meczu z Koroną była sportowa złość i niepewność. Z Jagiellonią potwierdziliśmy, że dalej jesteśmy w grze. Teraz Lech – mówi Sławomir Peszko, pomocnik Lechii.

W ostatnim starciu Lechii z Jagiellonią Peszko należał do jego najlepszych aktorów. To właśnie po faulu na skrzydłowym reprezentacji Polski sędzia podyktował rzut karny, po którym Marco Paixao otworzył wynik spotkania. 

- Jagiellonia naprawdę świetnie weszła w mecz, my natomiast, powiedzmy, że średnio. Na szczęście w porę zareagowaliśmy, karny moim zdaniem był ewidentny. Następnie kontrolowaliśmy grę i wyprowadzaliśmy szybkie kontrataki. Rzut karny po faulu na Kubie Wawrzyniaku też był jak najbardziej prawidłowy – zauważył „Peszkin”.

Skrzydłowy błysnął po raz kolejny po przerwie, kiedy otrzymał świetne prostopadłe podanie od Rafała Wolskiego i wyłożył idealną piłkę Marco Paixao, który chwilę później cieszył się z hattricka.

- W drugiej połowie było z naszej strony dużo kontroli nad piłką, wymiany podań i czekanie na tą trzecią sytuację, która dała bramkę na 3:0. Takie akcje, kiedy wykładam zawodnikowi piłkę praktycznie do pustej bramki, cieszą najbardziej – podkreślał piłkarz.

Tymczasem już w najbliższą niedzielę Biało-Zielonych czeka kolejny, niezwykle ważny mecz. Wyjazdowe starcie z Lechem w Poznaniu będzie miało dla Sławka specjalną wagę.

- Dla mnie to spotkanie emocjonalne i prestiżowe, nerwy tym razem muszę trzymać na wodzy. Na pewno nie powtórzy się taka sytuacja jak w rundzie zasadniczej. W tej chwili jesteśmy zespołem lepiej poukładanym i bardziej zdeterminowanym. W czwartym kolejnym meczu nie straciliśmy bramki. Chcemy to podtrzymać w najbliższą niedzielę – zakończył Sławomir Peszko.