Konferencja po meczu #TSPLGD
Po spotkaniu Podbeskidzie vs Lechia trener Vladyslav Lupashko podsumował przebieg rywalizacji w Bielsku-Białej.
Komentarz do meczu:
„Myślę, że byliśmy na boisku lepszą drużyn – będąc przy piłce, jak i bez piłki. Przeciwnik miał przewagę w drugiej tercji i też realizował cele. Chcę również powiedzieć, że atmosfera na stadionie była bardzo dobra. To też stworzyło widowisko. Moim zawodnikom zabrakło sił po 70-80. minucie i jakościowej zmiany. Trzeba było wzmocnić grę, ale zabrakło zmienników”.
W kadrze zabrakło Ivana Zhelizko:
„W tym klubie będą grać zawodnicy, którzy chcą tutaj być i widzą tu swoją przyszłość. Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości, to lepiej dać mu przestrzeń. Nie oznacza to, że Ivan zagrał ostatni mecz w Lechii. On sam też sprecyzować swoją przyszłość w tym klubie”.
W spotkaniu z opaską kapitańską na ramieniu wystąpił Camilo Mena:
„Spotkała nas taka sytuacja, że trzeba było wybrać kapitana. Wybrałem na zasadzie takiej, kto był najlepszy w ostatnim tygodniu na treningach, bo dla mnie liczy się proces. Rozmawiałem z Camilo, i to w Bielsku został kapitanem. Porozmawiam z nim również przed kolejnym meczem, czy dalej chce nim być. Wszystko zależy od zaangażowania i poświęcenia dla drużyny. Ta opaska teraz jest rotacyjna. Potem, jak uformuje się zespół, to wybierzemy docelowego kapitana”.
Pierwsze występy w barwach Lechii zanotowali Samuel Kopasek i Danylo Malow:
„To były udane występy. Myślę, że zobaczyliście ich jakość. Oczywiście zdarzyło się też błędy, ale to są jakościowi zawodnicy”.
W drugiej połowie na boisku pojawił się Bartosz Górski, który kilkanaście minut później został zmieniony:
„Źle wszedł w mecz. Miał pewien taki problem, grał nerwowo, ale nie będę krytykował żadnego z tych młodych zawodników. Rozumiem, że to jeszcze nie jest ich poziom. On czy Martin mają być zadowoleni, że tu przyjechali i że zbierają doświadczenie”.
„To samo mogę powiedzieć o Bakarym Sonko. Przed meczem rozmawialiśmy o nim na konferencji przedmeczowej. Dla mnie najważniejszy jest proces treningowy. Jak ktoś daje z siebie dużo, to właśnie jego zobaczycie na boisku w weekend”.
Na zakończenie trener odniósł się do śmierci Mateusza Bąka. Lechia uczciła pamięć swojej legendy przed rozpoczęciem spotkania, wychodząc na boisko w specjalnych koszulkach. Hołd oddali również gospodarze i kibice:
„Chciałbym powiedzieć jeszcze kilka słów o tym, co się wydarzyło. Wyszliśmy w specjalnych koszulkach na mecz, nasi kibice wywiesili baner. O legendach naszego klubu trzeba pamiętać. Musimy szanować ich pamięć. Ten mecz graliśmy też dla niego, jego bliskich. Będziemy pamiętać”.