Vladyslav Lupashko po meczu z Pogonią Siedlce
Lechia Gdańsk pokonała Pogoń Siedlce 1:0 po bramce Artura Shakha i dopisała ważne trzy punkty. Po zakończeniu spotkania trener Vladyslav Lupashko spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej.
O ocenie spotkania:
To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Oddaliśmy dużo strzałów, było sporo konkretów z naszej strony i dużo pressingu. Myślę, że to zwycięstwo może nas popchnąć do przodu. Popełniliśmy kilka błędów, ale to normalne. Jeżeli komentujemy ten mecz, muszę również wspomnieć o tym, co działo się na trybunach. Bardzo chcemy dawać naszym kibicom radość i sprawić, żeby ludzie chcieli przychodzić na nasze mecze.
Na ile obecna Lechia jest już zespołem grającym według pomysłu trenera:
Dziękuję za to pytanie. Trzeba pamiętać, że dzisiaj zagrali Beskorovaynyi i Dodaj, którzy są z nami krócej niż tydzień. Z każdym nowym zawodnikiem musimy przechodzić przez pewne rzeczy od początku. Każdy musi się zaadaptować. Wciąż budujemy ten zespół i nasze rozumienie gry nie jest jeszcze na takim poziomie, na jakim chcielibyśmy, żeby było. To nadal nie jest dokładnie to, co chcę widzieć w swojej drużynie. Myślę, że jesteśmy obecnie na około 50 procentach tego, do czego dążymy.
O sytuacji Bohdana Viunnyka:
Szczerze mówiąc, jestem już trochę zmęczony pytaniami o tych samych zawodników. Dlaczego nie pytacie na przykład o nową rolę Tomasza Wójtowicza i pozycję, na której obecnie występuje? Wykonuje bardzo dużą pracę. Jeszcze miesiąc temu grał jako boczny obrońca, a teraz jest pewnym punktem w środku pola. Chcę więcej mówić o zawodnikach, którzy grają. To jest dla mnie ważne.
O debiutach Danyla Beskorovaynyiego i Kevina Dodaja:
Pokazali dużo energii, chęci i jakości. Jest jeszcze wiele elementów, które musimy dodać do ich gry i nad którymi musimy wspólnie pracować, ale jesteśmy zadowoleni z ich występu.
O poszukiwaniu napastnika i kolejnych transferach:
Zarząd klubu nad tym pracuje. Wczoraj rozmawiałem z potencjalnym nowym napastnikiem. Powiedziałem mu, jakie mam oczekiwania i w jaki sposób chcemy grać w piłkę. To zawodnik prezentujący wysoki poziom. Mamy w klubie bardzo dobrego skauta, Roberta Tarkę, który wykonuje świetną pracę.
Oczywiście wolelibyśmy, żeby nowi zawodnicy trafili do nas jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, ale klub cały czas pracuje nad wzmocnieniami na trzy pozycje. Jeśli chodzi o napastnika, gramy w pierwszej lidze i musimy być cierpliwi. Jestem przekonany, że ci, którzy do nas przyjdą, podniosą jakość zespołu.
Jakie trzy pozycje Lechia chce jeszcze wzmocnić?
Potrzebujemy trzech piłkarzy na boisko (śmiech).
O mentalnym podejściu drużyny po pierwszym zwycięstwie:
Nie lubię za dużo chwalić zawodników po meczu. Po zwycięstwie potrzebujemy jeszcze większej koncentracji i skupienia. Nie chcę, żeby po tej wygranej zawodnicy w przyszłym tygodniu odpuścili na treningach.
Pogratulowaliśmy im zwycięstwa, ale powiedziałem również, że po zdobyciu pierwszej bramki musimy szukać drugiej. Musimy być bardziej agresywni w polu karnym. Rozmawialiśmy także o elementach, które dzisiaj nie funkcjonowały tak, jak powinny.
O Arturze Shakhu:
Szczerze? Nie ma złych piłkarzy. Są tylko trenerzy, którzy nie potrafią odpowiednio wykorzystać ich możliwości. Jestem przekonany, że każdego zawodnika można rozwinąć.
Artur Shakh to piłkarz, który zawsze będzie dawał z siebie sto procent. Debiutował u mnie w lidze ukraińskiej, pod moją wodzą strzelił swoją pierwszą bramkę i ze mną zadebiutował również w europejskich pucharach. Wie, że będę od niego wymagał jeszcze więcej. To zawodnik, który może zmieniać losy meczów i musi to robić. Ma ogromny potencjał. Jego sufit znajduje się tylko w jego głowie.
O Camilo Menie w roli kapitana:
Camilo bardzo dobrze pokazał się jeszcze przed rozpoczęciem spotkania. Wygłosił w szatni bardzo dobrą przemowę i dał zespołowi dużo energii. Później pokazał to również na boisku. Myślę, że się ze mną zgodzicie.
O szansach młodych zawodników z Akademii Lechii:
Najpierw musimy ustabilizować naszą grę i wyniki. Wtedy będziemy mogli myśleć o dawaniu młodym zawodnikom kolejnych minut.
Wczoraj odbyliśmy spotkanie z dyrektorem sportowym, dyrektorem Akademii, trenerami Akademii oraz trenerami przygotowania motorycznego. Przekazaliśmy nasze oczekiwania dotyczące zawodników, którzy mają trafiać do pierwszego zespołu.
Każdy piłkarz, który dobrze zaprezentuje się w Akademii, może otrzymać szansę w pierwszej drużynie. Współpraca i komunikacja pomiędzy pierwszym zespołem a Akademią funkcjonują bardzo dobrze. Na naszych treningach regularnie pojawia się sześciu lub siedmiu zawodników z Akademii, co nie jest często spotykaną sytuacją.