Vladislav Lupashko po meczu Lechia Gdańsk vs Jagiellonia Białystok
Po porażce 0:6 z Jagiellonią Białystok w 1/16 finału STS Pucharu Polski trener Lechii Gdańsk Vladislav Lupashko podsumował występ Biało-Zielonych podczas konferencji prasowej. Szkoleniowiec odniósł się do przebiegu spotkania, problemów kadrowych oraz przygotowań do kolejnego meczu ligowego.
Trener Lechii przyznał, że mimo świadomości klasy przeciwnika nie spodziewał się aż tak trudnego spotkania:
Ciężko cokolwiek mówić po takim wyniku. Wiedzieliśmy, że czeka nas trudny mecz. Szczególnie, że nie wystąpiliśmy w optymalnym składzie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że Jagiellonia zagra podstawową jedenastką, ale nie spodziewaliśmy się aż tak dużych trudności. Dla zawodników, którzy wystąpili w tym spotkaniu, było to cenne doświadczenie.
Rozmawialiśmy z zawodnikami o przeciwniku. Chodziło mi o to, że mierzymy się z zespołem prezentującym bardzo wysoki poziom. Zwracałem uwagę, że jednym z głównych problemów Jagiellonii jest konieczność rozgrywania spotkań co trzy dni. Przed naszym meczem po raz pierwszy w tym sezonie zdecydowali się na rotacje w składzie. Wiedzieliśmy, że poziom będzie wysoki. Najważniejszą rzeczą, jaką nasi zawodnicy wynieśli z tego spotkania, jest doświadczenie.
Szkoleniowiec wskazał także na problemy w środkowej strefie boiska, które miały wpływ na przebieg rywalizacji:
Jagiellonia prowadziła grę środkiem pola, a my nie mieliśmy na boisku typowej „szóstki”. Szczepankiewicz nie był fizycznie przygotowany do rozegrania całego spotkania, natomiast Neugebauer zmaga się z problemami zdrowotnymi. Nasi zawodnicy w środku pola prezentują obecnie inny poziom. Nie potrafiliśmy skutecznie przeszkadzać przeciwnikowi w grze bez piłki.
Po wysokiej porażce najważniejsze będzie odpowiednie przygotowanie drużyny pod względem mentalnym i koncentracja na kolejnych wyzwaniach:
Musimy podnieść głowy i przygotowywać się do meczów ligowych. To był i pozostaje nasz główny cel. Takie sytuacje nigdy nie są łatwe, ale takie jest życie sportowca. Są zwycięstwa i porażki. Musimy zostawić dzisiejsze spotkanie za sobą i skupić się na kolejnym meczu. Do analizy tej porażki jeszcze wrócimy.