25
lut
2022

CHCĘ WALCZYĆ Z LECHIĄ O NAJWYŻSZE CELE – rozmowa z Filipem Koperskim

Opowiedz, jak zaczęła się Twoja historia z futbolem?

W 2010 roku tata zabrał mnie na pierwszy trening w Lechii. Wtedy obywał się Mundial. Pamiętam, że zapytałem taty chyba o to, co to jest spalony. Po wyjaśnieniu wątpliwości, tata stwierdził, że trzeba mnie zabrać na trening piłkarski, żeby zobaczyć co potrafię. Pamiętam, to dokładnie. Trening odbywał się na boisku MRKS w Gdańsku. Dalej to już samo się potoczyło i trwa do dziś.

Masz swoje założenia i cele, które chcesz realizować?

Teraz chciałbym grać jak najwięcej, zdobywać minuty na boisku. Oczywiście chcę walczyć o jak najwyższe cele z całą drużyną.

Masz konkretne plany na przyszłość?

Skupiam się na tym co tu i teraz. Nie ma sensu gdybać.

Z kim z drużyny trzymasz się najbardziej?

Wszystkich bardzo lubię, ale trzymam się z młodymi zawodnikami – Antkiem Mikułko, Kubą Kałuzińskim, Kacprem Sezonienko, Jankiem Biegańskim, Tomkiem Neugebauerem. Kubę znam najdłużej, bo już chyba 11 lat. Antka poznałem jak przyszedłem do Lechii, czyli jakieś 2-3 lata temu. Antek był jeszcze wtedy w Akadami. Ale tak jakoś wyszło, że wszyscy zakumplowaliśmy się.

Oglądasz dużo piłki nożnej? Masz swoje ulubione kluby?

Oglądam Ligę Mistrzów, ale powiem szczerze, że jednak wolę grać, a nie oglądać. Aktualnie nie mam ulubionego klubu poza Lechią. Wcześniej kibicowałem Barcelonie, ale teraz skupiam się bardziej na swojej grze.

Masz swoje przedmeczowe rytuały? Co zazwyczaj robisz przed wyjściem na boisko?

Nie mam swoich, jakichś nietypowych przyzwyczajeń przed meczem. Dzień wcześniej robię ćwiczenia pobudzające z trenerem Damianem, a przed samym meczem idę na siłownię i też wykonuję kilka ćwiczeń.

Jaka jest Twoja najsilniejsza strona?

Jakbym nie grał, czego bym nie zrobił dobrze czy źle, zawsze oddaję całe swoje serce.

Po ostatnich meczach pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy o Tobie i na temat Twojej gry. Przeglądasz Internet i czytasz te wszystkie artykuły i komentarze? Jak się z tym czujesz, że tyle osób Ci gratuluje i pokłada w Tobie nadzieję?

Staram się nie czytać tego wszystkiego. Mam świadomość, kiedy zagram dobrze i wiem też, kiedy coś zawalę lub zagram po prostu źle. Na co dzień ciężko pracuję, robię swoje i dążę do tego, aby być jak najlepszym.

Strzeliłeś swoją pierwszą bramkę w barwach Lechii w Ekstraklasie. Jakie emocje Ci towarzyszyły?

Przez pierwsze dwa dni byłem trochę w takim „szoku”. To są emocje nie do opisania. Z jednej strony bardzo się cieszyłem, a z drugiej nadal nie mogłem w to uwierzyć. Jeszcze kilka lat temu oglądałem mecze z trybun, a teraz strzeliłem bramkę. Najpiękniejszym momentem było dla mnie, kiedy już po tej bramce kibice krzyczeli moje imię i nazwisko. Coś pięknego i niesamowitego.

Czy miało to dla Ciebie znaczenie, że strzeliłeś gola Lechowi Poznań – drużynie, która nie miała zbyt wielu porażek? Ponadto, tym golem zrzuciłeś Lecha z fotela lidera.

To nie miało znaczenia, że był to Lech. Bardziej liczyło się, że był to dla nas bardzo ważny mecz. Nie powiedziałbym, że ten mecz wygraliśmy tylko dzięki mnie, bo cała drużyna grała razem, broniła, atakowała. Cieszę się, że moja pierwsza bramka padła w meczu z Lechem, bo to właśnie w spotkaniu przeciwko tej drużynie rok temu zaliczyłem swój debiut w Ekstraklasie.

Jak celebrowałeś swoją pierwszą bramkę? W szatni drużyna świętowała razem z Tobą?

Po meczu, to wiadomo, cieszyliśmy się, krzyczeliśmy razem. Każdy mi gratulował. Przede wszystkim nasza radość była wywołana tym, że wygraliśmy ten mecz.

Jakie znaczenie odgrywa tata w Twoim życiu, szczególnie tym piłkarskim?

Tata jest moim mentorem, fanem, motywatorem. Po meczach zawsze przekazywał mi cenne wskazówki, które elementy mogę poprawić, na co powinienem zwracać większą uwagę. Umie wskazać moje błędy, ale także chwali mnie za moje postępy i osiągnięcia. Tacie zawdzięczam praktycznie wszystko. Mam wspaniałą relację z tatą.

Jak będziesz świętować swoje urodziny? Jakie masz plany?

Nie jestem typem imprezowicza. Miałem plan, żeby zrobić jakąś małą imprezę, ale raczej w gronie bliskich mi osób pójdziemy na kolację do restauracji. Urodziny jak każde inne, ale ta osiemnastka sprawia, że czuję się już staro (śmiech). Na pewno chcę kontynuować mój kurs prawa jazdy, żeby móc podwozić Mario na treningi. Dotychczas to on podwoził mnie. Muszę odwdzięczyć się za te wszystkie przejazdy. Teoria już za mną, teraz tylko praktyka.

Masz jakiś wymarzony prezent na osiemnaste urodziny?

Już dostałem swój wymarzony prezent. Ode mnie dla siebie, to chyba był ten gol. Ale dziś o północy rodzice wręczyli mi mój wyśniony prezent.

Możesz zdradzić co to?

Nie chciałbym zdradzać szczegółów, ale jestem im za to bardzo wdzięczny.

Sponsorzy
Partner główny
Sponsor Premium
Sponsorzy
Partner techniczny
Partner strategiczny
Partner
Partnerzy
Oficjalni dostawcy