28
wrz
2022

Marcin Kaczmarek: „Dobrze tu znowu być”

Marcin Kaczmarek już w najbliższą sobotę (1 października) zadebiutuje jako nowy trener Lechii Gdańsk. Szkoleniowiec zdążył w tym czasie udać się na krótkie zgrupowanie do Cetniewa i rozpocząć przygotowania do starcia 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Pogonią Szczecin. W kilku słowach opowiedział o tym, jak ten intensywny czas wyglądał z jego perspektywy. Zapraszamy do wywiadu z Trenerem Marcinem Kaczmarkiem.

Z jakimi uczuciami wraca Trener do klubu, w którym ostatni raz pracował w 2006 roku? Przez ten czas wiele się zmieniło, zwłaszcza jeśli chodzi o infrastrukturę. Czy mówiąc symbolicznie, jest to w pewien sposób „powrót do domu”?

Marcin Kaczmarek: – Poczułem przede wszystkim, że dobrze tu znowu być. Natomiast zdaję sobie sprawę, że wiąże się to z olbrzymią odpowiedzialnością. Jestem mocno związany emocjonalnie z Lechią. Spędziłem tutaj całe swoje dzieciństwo. Później byłem piłkarzem pierwszej drużyny, a następnie trenerem w bardzo ciężkich czasach, kiedy staraliśmy się odbudować ten klub. Udało się wtedy awansować na zaplecze Ekstraklasy, a po dwóch kolejnych latach Lechia weszły do elity. Zdaję sobie sprawę, że obecnie znaleźliśmy się w trudnym położeniu, ale traktuję tę sytuację jako kolejne wyzwanie.

Pracuje Trener z drużyną od tygodnia. Zbiegło się to akurat z przerwą reprezentacyjną, dzięki czemu był czas, by udać się na krótkie zgrupowanie. Z jakimi pytaniami jechał trener do Cetniewa, a na które już udało się uzyskać odpowiedź?

Mimo wszystko jesteśmy jeszcze ze sobą jako drużyna dość krótko. W Cetniewie miałem okazję poznać lepiej piłkarzy, przeprowadziłem wiele rozmów indywidualnych, ale też wykonaliśmy solidną pracę na treningach, patrząc na aspekty czysto piłkarskie. Ten proces poznawania się cały czas trwa, natomiast zdaję sobie sprawę, że już za kilka dni czeka nas niezwykle trudny mecz z Pogonią. Jestem dobrej myśli, widzę w zawodnikach zapał do ciężkiej pracy.

Czy Marcin Kaczmarek jest „specjalistą ds. awansów”? Z Lechią awans z IV do II ligi, z Olimpią Grudziądz z III do I, z Wisłą Płock z II do Ekstraklasy, a z Widzewem do I oraz wiele innych sukcesów. Jaki „awans” chciałby teraz Trener osiągnąć z Lechią?

W tym momencie wyznaczamy sobie cele krótkoterminowe. Nasza uwaga musi być skupiona wokół każdego kolejnego meczu. Lechia przede wszystkim potrzebuje punktów i na ten moment to jest najistotniejsze, aby przygotować się do każdego kolejnego wyzwania i krok po kroku piąć się w górę tabeli.

Pytanie, które nurtuje wszystkich kibiców oraz dziennikarzy: kto będzie kapitanem zespołu od meczu z Pogonią? Jeśli nie ma jeszcze decyzji, to w jaki sposób zostanie on wyłoniony?

Kapitan i Rada Drużyny zostaną wybrani w demokratycznym głosowaniu. Wydarzy się to jutro, ponieważ chcieliśmy, aby wszyscy zawodnicy wrócili z wyjazdów reprezentacyjnych, by ten wybór był jak najbardziej optymalny. Uważam, że Kapitan jest bardzo ważną postacią drużyny, dlatego to piłkarze muszą wskazać sami spośród siebie, kto powinien reprezentować zespół zarówno na boisku, jak i w pozostałych sytuacjach, które tego wymagają. W tym aspekcie jestem zwolennikiem demokratycznego wyboru, a nie narzucania z góry przez trenera.

Czego oczekuje trener po swoich zawodnikach już w meczu w Szczecinie? „Portowcy” otwierają nowy stadion, więc wydaje się, że będą dodatkowo zmotywowani.

Zdajemy sobie sprawę, że Pogoń to drużyna, która gra o najwyższe laury w Ekstraklasie. My w tym momencie nie możemy patrzeć na to w takich kategoriach. Traktuję to spotkanie jako pierwszą okazję do zdobycia punktów. Z takim założeniem i nastawieniem jedziemy do Szczecina. Możemy spodziewać się kompletu publiczności, ale też liczymy bardzo mocno na naszych kibiców. Wiemy, że stawią się w licznej grupie na stadionie, dlatego będziemy na pewno odpowiednio zmotywowani i z dobrym nastawieniem. To jest pierwszy moment, by udowodnić naszą jakość, bo Lechia z pewnością nie zasługuje na swoje obecne miejsce w tabeli.

Kto jest większym lechistą – Marcin Kaczmarek czy Maciej Kalkowski?

(Śmiech) Znamy się z Maćkiem od dziecka. Przeżyliśmy w Lechii naprawdę bardzo wiele różnych momentów. Najpierw byliśmy kolegami z szatni, potem była to relacja trener-zawodnik, a teraz spotykamy się w jednym sztabie. Jestem całkowicie przekonany, że gramy do tej samej bramki, by przede wszystkim pomóc Lechii. Po to tu jesteśmy.

Sponsorzy
Partner główny
Sponsor Premium
Sponsorzy
Partner techniczny
Partner strategiczny
Partner
Partnerzy
Oficjalni dostawcy