22
sierpień
2021

Pierwsza porażka w sezonie – Lech wyraźnie lepszy w meczu na szczycie

Piłkarze Lechii Gdańsk ponieśli pierwszą porażkę w obecnym sezonie PKO Ekstraklasy. W 5. kolejce Biało-Zieloni musieli uznać wyższość Lecha Poznań, przegrywając 0:2.

Mecz w Poznaniu był meczem na szczycie rozgrywek piłkarskiej Ekstraklasy – Lech zajmował 1. miejsce w ligowej tabeli, a Lechia znajdowała się tuż za poznaniakami. Obydwaj trenerzy deklarowali, że chcą w tym spotkaniu sięgnąć po pełną pulę, więc zapowiadało się naprawdę ciekawe widowisko.

Pierwsza połowa nie obfitowała jednak w wiele sytuacji bramkowych, ale niestety jedna z akcji gospodarzy znalazła drogę do bramki. W 18. minucie Amaral popisał się świetnym rajdem prawym skrzydłem, po czym wyłożył piłkę do Mikaela Ishaka, który strzałem z pierwszej piłki pokonał bezradnego w tej sytuacji Dusana Kuciaka. Lechia próbowała się odgryzać, ale najgroźniejszą sytuację stworzyła jeszcze przed stratą pierwszego gola, kiedy na bramkę Van Der Harta uderzał Ilkay Durmus. Lechii w pierwszych czterdziestu pięciu minutach brakowało wyraźnie konkretów w ofensywie, dlatego trener Piotr Stokowiec miał ciężki orzech do zgryzienia w przerwie spotkania.

Po przerwie obraz gry nie uległ jednak zmianie. To Lech cały czas przeważał na boisku i szukał kolejnego trafienia. W 57. minucie na boisku w szeregach Biało-Zielonych pojawili się Łukasz Zwoliński, Rafał Pietrzak i Bassekou Diabate. Kiedy wydawało się, że gra Biało-Zielonych zaczyna wyglądać nieco lepiej to Lech strzelił drugiego gola. Po faulu Mario Malocy, do rzutu wolnego podszedł Nika Kvekveskiri i potężnym uderzeniem podwyższył prowadzenie swojego zespołu. Lechia próbowała jeszcze odmienić losy tego spotkania, ale wyraźnie widać było, że nie jest to najlepszy dzień dla podopiecznych Piotra Stokowca. Większość ataków przynosiła maksymalnie kolejne rzuty rożne, które tego dnia również nie były zbyt dużym zagrożeniem pod bramką poznaniaków.

Ostatecznie Lechia przegrała 0:2 i jest to pierwsza porażka gdańszczan w obecnym sezonie. Lechiści po 5. kolejkach zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli. Okazja do rehabilitacji po dzisiejszej porażce już w sobotę. Wtedy do Gdańska zawita beniaminek – Radomiak Radom.

Lech Poznań – Lechia Gdańsk 2:0 (1:0)

Bramki: Mikael Ishak 17, Nika Kvekveskiri 63

Lech: 1. Mickey van der Hart – 37. Ľubomír Šatka, 18. Bartosz Salamon, 16. Antonio Milić, 3. Barry Douglas – 7. Jakub Kamiński, 6. Jesper Karlström (82, 22. Radosław Murawski), 30. Nika Kwekweskiri (73, 25. Pedro Tiba), 24. João Amaral (82, 10. Dani Ramírez), 21. Michał Skóraś (73, 8. Jan Sýkora) – 9. Mikael Ishak (85, 90. Artur Sobiech).

Lechia: 12. Dušan Kuciak – 17. Mateusz Żukowski, 5. Bartosz Kopacz, 23. Mario Maloča, 20. Conrado (57, 2. Rafał Pietrzak) – 22. Joseph Ceesay (71, 79. Kacper Sezonienko), 7. Maciej Gajos (57, 10. Bassekou Diabaté), 36. Tomasz Makowski, 6. Jarosław Kubicki (85, 69. Jan Biegański), 99. İlkay Durmuş – 28. Flávio Paixão (57, 9. Łukasz Zwoliński).

żółte kartki: Pedro Tiba – Żukowski, Maloča, Kuciak.

sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

widzów: 14 652.

Sponsorzy
Sponsor główny
Sponsorzy
Sponsor techniczny
Partner strategiczny
Oficjalni dostawcy
Sponsorzy Akademii Lechii Gdańsk