1. Strona główna
  2. Przepis na lidera: #LGDJAG 3:0
Przepis na lidera: #LGDJAG 3:0

Przepis na lidera: #LGDJAG 3:0

Lechia Gdańsk w meczu 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy podejmowała na własnym stadionie Jagiellonię Białystok. Było to niezwykle ważne spotkanie dla Lechistów – po remisie w Derbach Trójmiasta Biało-Zieloni musieli od razu zmierzyć się z liderem tabeli. Zespół Adriana Siemieńca przystępował do meczu po interesującym zwycięstwie w Lidze Konferencji przeciwko Fiorentinie oraz po remisie 2:2 z warszawską Legią.

Gdańska drużyna weszła w spotkanie zdecydowanie lepiej niż zespół Dumy Podlasia. Już w 4. minucie Lechia miała dwie okazje do objęcia prowadzenia. Najpierw po świetnej, składnej akcji Tomas Bobček otrzymał piłkę w polu karnym od Camilo Meny, jednak jego uderzenie z pierwszej piłki było niecelne. Chwilę później Kolumbijczyk potężnie uderzył zza pola karnego, ale jego strzał obronił bramkarz Jagiellonii, Sławomir Abramowicz. Lechiści od pierwszych minut starali się przejąć kontrolę nad spotkaniem i wykorzystać niepewnie zorganizowaną defensywę gości.

W kolejnych minutach obie drużyny nie stwarzały wielu klarownych sytuacji, a gra toczyła się głównie w środku pola. W 26. minucie, po dobrym podaniu Rifeta Kapicia, przed polem karnym nieco miejsca miał Aleksandar Cirković. Jego strzał był jednak zbyt lekki, by zaskoczyć Abramowicza. Chwilę później Kapić znów pokazał swoją klasę, fantastycznym podaniem z pierwszej piłki uruchamiając w polu karnym Camilo Menę. Kolumbijczyk dośrodkował w kierunku Tomasa Bobčka, ale czujny Abramowicz przeciął to zagranie.

Lechia w tym okresie spotkania bardzo szybko odbierała piłkę na połowie Jagiellonii i starała się przekuć to w kolejne okazje. Niestety brakowało dokładności w końcowych fazach akcji, przez co kibice na stadionie w Gdańsku długo nie oglądali bramek.  W 33. minucie gospodarze wreszcie wypracowali sytuację bramkową po szybko rozegranym stałym fragmencie gry. Camilo Mena zagrał po ziemi w pole karne do Tomasa Bobčka. Słowak wprawdzie skierował piłkę do siatki, jednak wcześniej znalazł się na pozycji spalonej i gol nie został uznany.

Lechiści wciąż przeważali i kontrolowali przebieg spotkania. W 39. minucie przeprowadzili bardzo efektowną akcję. Bobček zagrał piętą do podłączającego się Matúša Vojtki. Ten podał do ustawionego przed polem karnym Kacpra Sezonienko, który świetnie wypatrzył bocznego obrońcę w polu karnym i odegrał mu piłkę. Vojtko przyjął futbolówkę, przymierzył i oddał mocny strzał lewą nogą przy krótkim słupku, jednak Abramowicz popisał się znakomitą interwencją.

Nacisk Lechii w końcu przyniósł efekt. W 43. minucie Rifet Kapić przejął piłkę przed polem karnym Jagiellonii. Kapitan Lechii dynamicznie wbiegł w pole karne, zwiódł obrońcę i technicznym, podciętym strzałem przy słupku pokonał Abramowicza. W tej akcji „Riki” zaprezentował pełnię swoich umiejętności technicznych, a jego rajd z pewnością długo pozostanie w pamięci obrońców gości!

Duża kontrola gry i potwierdzona przewaga w drugiej połowie

 

Po przerwie obie drużyny wyszły na boisko w niezmienionych składach. W 60. minucie Matúš Vojtko przeprowadził bardzo dobrą akcję na skrzydle razem z Aleksandarem Cirkoviciem. Lewy obrońca Lechii dośrodkował po ziemi w pole karne w kierunku Tomasa Bobčka, jednak Abramowicz ponownie był czujny i przechwycił piłkę.

Pierwszy na zmiany zdecydował się Adrian Siemieniec. W 62. minucie na boisku pojawili się Guilherme Serrao oraz Mathias Nahuel, którzy zastąpili Wojtuszka i Wdowika. W 69. minucie Lechia była bliska podwyższenia prowadzenia. Po dobrej akcji zespołowej Kacper Sezonienko przygotował sobie pozycję do strzału w polu karnym i spróbował technicznego uderzenia, jednak jego próbę zablokował obrońca gości Andy Pelmard.

W 73. minucie trener Jagiellonii wprowadził na boisko Sameda Bazdara w miejsce Afimico Pululu. Chwilę później pierwszą zmianę przeprowadził John Carver – kontuzjowanego Camilo Menę zastąpił Tomasz Neugebauer.

Alex Paulsen przez większość spotkania nie miał wiele pracy, jednak w 76. minucie popisał się fantastyczną interwencją. Najpierw obronił groźny strzał Mathiasa Nahuela, a następnie błyskawicznie zareagował i wybił piłkę spod nóg jednego z napastników Jagiellonii, który próbował dobijać.

Choć końcówka spotkania była nerwowa, Lechiści nie przestawali szukać drugiego gola. W 81. minucie po długim wybiciu Maksyma Diachuka Aleksandar Cirković przejął piłkę za linią obrony rywali. Serb opanował futbolówkę po odbiciu głową i ruszył w kierunku bramki. W sytuacji sam na sam zachował spokój i efektownym lobem pokonał Abramowicza.

W końcówce spotkania Jagiellonia próbowała zdobyć bramkę kontaktową, jednak dobrze zorganizowana defensywa Lechii nie pozwalała gościom na stworzenie realnego zagrożenia. Najlepszą okazję mieli w doliczonym czasie gry po rzucie rożnym, lecz na linii bramkowej znakomicie interweniował Tomasz Neugebauer.

W ostatniej minucie doliczonego czasu gry Lechia postawiła kropkę nad „i”. Tomas Bobček znalazł się sam na sam z Abramowiczem, jednak zamiast strzelać, dostrzegł lepiej ustawionego Aleksandara Cirkovicia. Słowak zachował się bardzo altruistycznie i wyłożył piłkę Serbowi, który spokojnie skierował ją do pustej bramki.

Lechia przez całe spotkanie kontrolowała jego przebieg i zasłużenie pokonała lidera Ekstraklasy 3:0. Tym samym gdańszczanie zostali pierwszym zespołem w tym roku kalendarzowym, który pokonał Jagiellonię Białystok.

Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 3:0 (1:0)
1:0 Kapić 43′
2:0 Cirković 81′
3:0 Cirković 90+4′


Lechia Gdańsk:
Paulsen – Wójtowicz (90+2′ Kłudka), Diachuk, Rodin, Vojtko – Mena (74′ Neugebauer), Zhelizko, Kapić, Cirković – Sezonienko (88′ Viunnyk), Bobček

Jagiellonia Białystok: Abramowicz – Wojtuszek (62′ Nahuel), Konstantopoulos, Pelmard, Wdowik (62′ Serrao) – Romanczuk, Mazurek (88′ Sylla), Pozo, Szmyt – Imaz, Pululu (73′ Bazdar)

powrót do aktualności