Sezonienko: Już jesienią te wyniki były dobre i chcemy teraz to podtrzymać
Przed potyczką z Cracovią na pytania dziennikarzy odpowiedział także Kacper Sezonienko. Zapraszamy do zapoznania się z zapisem briefingu.
Podczas ostatniego sparingu Lechii urazu głowy doznał Kacper Sezonienko:
Już jest o wiele lepiej, szwy są zdjęte. Mam nadzieję, że do meczu się już to zagoi i nie będę musiał grać w opatrunku. Wczoraj byłem u fryzjera, ale blizny niestety nie zakrył (śmiech). Ten opatrunek był po to, aby ta rana się nie otworzyła po starciu z rywalem.
Lechiści dobrze weszli w rundę rewanżową, pokonując Lecha na jego terenie:
Bardzo dobrze zaczęliśmy rundę, od zwycięstwa na trudnym terenie, gdzie dawno nie wygraliśmy. Aczkolwiek już jesienią te wyniki były dobre i chcemy teraz to podtrzymać.
Jakiego meczu z Cracovią spodziewa się zawodnik:
Jest w Cracovii kilku bardzo dobrych zawodników, na których musimy uważać, ale z Lechem było podobnie. Udało nam się kluczowych piłkarzy wyłączyć i chcemy to powtórzyć.
Przeciwko Lechowi Kacper grał na pozycji numer 10. Gdzie czuje się najlepiej:
Gra na pozycji „10” sprawia, że mam więcej sytuacji. Z Lechem też miałem swoje okazje. Na skrzydle trzeba samemu sobie te sytuacje stwarzać. Więc ta gra na „10” jest o tyle korzystniejsza, że koledzy mogą mi sytuacje kreować. Ja jednak zawsze patrzę pod kątem drużyny, nie swoim.
Padło też pytanie o warunki pogodowe:
Myślałem, że w Poznaniu będzie gorzej. Temperatura na boisku nie przeszkadzała, graliśmy i nie zwracaliśmy na temperaturę uwagi. Pewnie gdybym stał z boku byłoby ciężej.