1. Strona główna
  2. Zwycięstwo z Lechem na start wiosny #LPOLGD
Zwycięstwo z Lechem na start wiosny #LPOLGD

Zwycięstwo z Lechem na start wiosny #LPOLGD

Lepszy początek rundy wiosennej trudno było sobie wymarzyć. Lechia Gdańsk w meczu 19. kolejki PKO BP Ekstraklasa rozprawiła się na wyjeździe z Lechem Poznań 3:1. Zwycięstwo zespołowi z Gdańska dały bramki zdobyte przez Tomasza Neugebauera i Tomáša Bobčka oraz trafienie samobójcze Antonio Milicia.

Pierwsza połowa spotkania rozpoczęła się dla Lechii Gdańsk wprost idealnie. Biało-Zieloni ruszyli bardzo agresywnie, wysoko ustawili pressing i szybko zepchnęli gospodarzy w okolice własnego pola karnego. Już w 3. minucie ta odwaga została nagrodzona. Po wyjściu prawą stroną Camilo Mena przyspieszył z piłką, następnie zszedł do środka i zagrał do Tomasza Neugebauera. Ten precyzyjnie uderzył lewą nogą po ziemi, posyłając piłkę przy słupku obok interweniującego Bartosza Mrozka.

W kolejnych minutach Lechia wciąż dyktowała warunki, a ich akcje napędzane były głównie skrzydłami. Camilo Mena oraz Tomasz Wójtowicz regularnie wygrywali pojedynki, a Tomáš Bobček skutecznie absorbował obrońców w polu karnym. W 10. minucie Słowak był bliski zdobycia gola po kolejnym zagraniu Meny przed bramkę, lecz Mrozek wykazał się refleksem i w porę sparował piłkę na rzut rożny. Chwilę później Wójtowicz popędził prawą flanką, minął obrońcę i zakończył akcję strzałem z ostrego kąta. Tym razem znów lepszy okazał się bramkarz Lecha.

Gospodarze długo mieli problemy z wyprowadzeniem piłki spod pressingu. Pierwsze próby odpowiedzi to głównie dośrodkowania i uderzeniach z dystansu, lecz bez większego zagrożenia dla bramki zespołu z Gdańska. Przyjezdni z kolei wciąż potrafili postraszyć rywali po odbiorach w środkowej strefie. Po jednej z takich akcji Aleksandar Cirković uderzył z kilkunastu metrów, futbolówka po rykoszecie spadła w pole bramkowe, gdzie czujnością wykazał się Mrozek, uprzedzając Bobčka.

W 28. minucie Lech wreszcie dopiął swego i doprowadził do wyrównania. Leo Bengtsson wszedł do środka i podał do Aliego Gholizadeha. Pierwsze uderzenie Irańczyka zostało zablokowane, lecz przy dobitce nie popełnił już błędu, trafiając do siatki z bliskiej odległości.

Końcówka pierwszej połowy przebiegała bardzo intensywnie. Lechia miała jeszcze szansę na odzyskanie głosu w tej części meczu, kiedy to Bobček wprowadził piłkę w pole karne, odegrał do Kacpra Sezonienko, z kolei ten wystawił ją Menie. Kolumbijczyk uderzył z całej siły w poprzeczkę. Chwilę później Alex Paulsen uratował zespół znakomitą interwencją po strzale Miakela Ishaka z bliskiej odległości. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Trzy trafienia za trzy punkty

Po przerwie Lechia Gdańsk ponownie zagrała odważnie i bardzo szybko przełożyła to na konkrety. Już na początku aktywny Mena posłał groźne dośrodkowanie z prawej strony, które wprowadziło chaos w defensywie gospodarzy. Przy próbie wybicia Milić popełnił błąd, a piłka wpadła do bramki Mrozka, dając Lechii ponowne prowadzenie. Lech próbował natychmiast odpowiedzieć. Po jednej z akcji groźnie główkował Antoni Kozubal, jednak Paulsen popisał się znakomitą interwencją.

Kluczowy moment drugiej połowy nastąpił po niespełna godzinie gry. Lechia wykorzystała stratę rywali w środku pola, a Cirković zagrał prostopadle do Bobčka. Napastnik gości zachował spokój i precyzyjnym strzałem tuż przy słupku podwyższył prowadzenie, wyraźnie przybliżając Biało-Zielonych do końcowego sukcesu.

Strata podziałała mobilizująco na graczy Lecha, którzy ruszyli do zdecydowanego ataku. Na boisku pojawili się Palma, Walamark i Gumny, co przełożyło się na intensywniejszy napór i serię dośrodkowań. Lechia skupiła się na defensywie, dobrze przesuwała się całym zespołem i konsekwentnie odbierała rywalom przestrzeń. W końcówce spotkania Pllana kilkukrotnie ratował zespół blokami w polu karnym, a Paulsen zbierał piłki po wrzutkach.

Goście nie ograniczali się jednak wyłącznie do obrony. Po jednej z kontr Bobček oddał bardzo mocny strzał sprzed pola karnego, zmuszając Mrozka do trudnej interwencji, a po rzucie rożnym piłkę zmierzającą do bramki musiał wybijać obrońca Lecha. W końcówce meczu niewiele się zmieniło i to Lechiści wracają do domu w dobrych nastrojach, wywożąc z Poznania komplet oczek.

Lech Poznań – Lechia Gdańsk 1:3 (1:1)

0:1 Neugebauer 3′

1:1 Gholizadeh 27′

1:2 Milić 48′ (sam.)

1:3 Bobček 56′

Lech Poznań: Mrozek – Pereira (63′ Gumny), Skrzypczak, Milić, Gurgul – Kozubal, Jagiełło (63′ Walemark), Rodríguez – Gholizadeh (83′  Moutinho), Ishak, Bengtsson (63′ Palma)

Lechia Gdańsk: Paulsen – Wójtowicz, Pllana, Rodin, Vojtko – Mena (79′ Kurminowski), Zhelizko, Neugebauer, Cirković – Sezonienko (76′ Viunnyk), Bobček

powrót do aktualności